Sportowcy płci męskiej deklarujący, że są kobietami mają być traktowani jak kobiety. Będą z nimi klasyfikowani w zawodach, walczyć o sportowe stypendia dla kobiet i mieć dostęp do damskich szatni także w szkołach. Sprzeciw wyraziły środowiska kobiece.
To teraz tak. Kobiety bedace mezczyznami zdominuja sport kobiecy. W niektorych dyscyplinach beda miec wyniki podobne do mezczyzn. Zacznie sie nacisk na calkowite zlikwidowanie podzialu.
Dla emerytów wyznaczone zostały specjalne godziny 10-12. Wtedy jednak sklepy i autobusy świecą pustkami. Pakują się do nich wtedy, kiedy inni ludzie chcą dojechać do pracy. Nie dociera do nich, że my musimy dojechać, że my pracujemy na ich emerytury i renty.
Obserwacja jest dość prosta. W naszym społeczeństwie jest spory deficyt myślenia o dobru wspólnym lub po prostu o innych. W zwykłych codziennych sprawach. Każdy myśli o sobie i jak tu wykombinować żeby mnie było dobrze nie ustępując nawet o krok. To widać u polityków, widać u sąsiadów, widać u ludzi na ulicy i przy załatwianiu codziennych spraw. Dlatego właśnie w czasach wojny dzielnie z nas mięso armatnie, a w czasach pokoju łatwo
"W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo, w związku ze stanem epidemii oraz dyspozycją Premiera RP, od 3 kwietnia do 11 kwietnia br. włącznie, Lasy Państwowe wprowadzają tymczasowy zakaz wstępu do lasu, a Parki Narodowe pozostają zamknięte" - napisano w oświadczeniu ministerstwa.
Liczba zgonów z powodu Covid-19 wyniosła w Hiszpanii 3434, co oznacza, że kraj wyprzedził już pod tym względem Chiny, gdzie zmarło 3281 osób - podał w środę resort zdrowia. Związki zawodowe szacują, że ok. 20 proc. zakażonych to funkcjonariusze służb mundurowych.
W jaki sposób człowiek na takim stanowisku nie jest w stanie przewidzieć, że jak zmniejszy ilość kursów to zacznie się tłok w autobusach czy tramwajach? No przecież nie trzeba być zbyt lotnym żeby na to wpaść. Chyba, że to jakaś zagrywka polityczna typu "zobaczcie ja też coś robię".
Epidemia koronawirusa grozi katastrofą na polskim rynku pracy. Według szacunków Krajowej Izby Gospodarczej pracę może stracić od 320 do 480 tys osób w optymistycznym wariancie obniżenia wzrostu PKB do 1 proc. oraz od 1,12 mln do 1,28 mln osób w wariancie pesymistycznym, gdyby PKB odnotował 5% spadek
Nie jestem specjalistą ale z tego co mnie uczono to gospodarka podlega procesom koniunktury. Teraz będzie kryzys ale każdy kryzys się kończy i znów następuje rozwój. To tylko kwestia czasu. Zwłaszcza, że żyjemy w zaawansowanej technologicznie gospodarce. Należę do tych, którzy posiadają poduszkę finansową oraz podczas dobrej sytuacji gospodarczej inwestowali we własny biznes. Teraz trzeba przeczekać ten powiedzmy rok, a potem mam nadzieję będą należał do tych, którzy będą zatrudniać przyczyniając się
@Pawel993: no ja wiem, znam statystyki. Sporo moich znajomych, którzy zarabiają nieźle żyje od 1 do 1 bo tak wygodnie. Mnie chodziło o całość. Tzn. będzie trudno ale tylko przez jakiś czas. Dźwigająca się gospodarka będzie potrzebować ludzi. Kwestia tylko tego aby przetrwać ten trudny czas, jedni względnie dobrze, inni będą musieli kombinować, wyjeżdżać ale w ostatecznych rozrachunku zaczniemy wracać do normy. Dodatkowo każdy kryzys to szansa dla wielu ludzi
@Dziadekzlasu: mnie się tam wydaje, że jak ludzie wyjdą z domów to się okaże, że można robić to i to, że brakuje tego i tego, że jest taka potrzeba i po prostu świat ruszy się znów. No ale masz rację to w zasadzie wróżenie z fusów. Ciężko mi jednak uwierzyć, że wszystko padnie i będziemy się z tym bujać przez lata. Żyjemy w na tyle zaawansowanym świecie, że poradzimy sobie
@Easier: W Austrii liczba zakażonych maleje od 3 dni. Spada też w Niemczech. Za wcześnie na daleko idące wnioski albo może to światełko w tunelu to nie pociąg... . Mam nadzieję.
Należy testować wszystkie podejrzane przypadki, by uniknąć odrodzenia się wirusa. "Powinniśmy skupić się na znajdowaniu chorych i zakażonych oraz na izolowaniu ich, na znajdowaniu ludzi, z którymi się kontaktowali i izolowaniu ich". Jeśli nie (...) to choroba powróci, gdy ograniczenia ruchu...
Tak sobie patrzę na wykresy Austrii i Niemiec: https://www.worldometers.info/coronavirus/. W Austrii liczba przypadków maleje od 3 dni. Włosi dziś też nie pobili rekordu ilości zmarłych. Może jeszcze za wcześnie, a może widać światełko w tunelu?
We Włoszech w ciągu doby zmarło 427 osób zakażonych koronawirusem, to wzrost do 3405. To więcej niż od początku epidemii w Chinach. - zgonów we Włoszech: 3405 - zgonów w Chinach: 3245
@campingholiday: nasz naród spina poślady dopiero w sytuacji podbramkowej. Jeśli zacznie się u nas na poważnie to wtedy zobaczysz. Jeszcze nie ma trupów na ulicach, jeszcze nie ma w necie filmików ze szpitali. Jestem jednak optymistą, sytuacja Włoch raczej się u nas nie powtórzy. Jak się zrobi choć trochę przerażająco to wtedy nagle wszyscy się zjednoczą. Od bardzo dawna byliśmy dobrzy dopiero wtedy jak mieliśmy przej*****.
Jest raczej jasne, że jesteśmy (Europa) na początku. To się nie skończy za 2 tygodnie. Jak dobrze pójdzie to za 2 miesiące może zaczniemy widzieć koniec jako kontynent. Do tego czasu zginą tysiące ludzi, padnie tysiące firm. Myślę, że świat już na jesień 2020 nie będzie taki sam. W sumie powinien się wkurzyć bo właśnie miałem ruszać z własnym biznesem ale sytuacja jest tak fascynująca, że jakoś się nie wkurzam. Jesteśmy świadkami
@campingholiday: dokładnie tak. Tacy jesteśmy, taką mamy mentalność. Tego się nie da zmienić w krótkim czasie. Może będzie potrzeba setek lat i wielu pokoleń. Póki co jest jak jest i tego nie zmienimy.
@Jarek_Jot: no przecież napisałem w pierwszym zdaniu, że to początek. W kolejnych, że jak dobrze pójdzie za 2 miechy może zaczniemy widzieć koniec. Czytamy ze zrozumieniem.
@Drakcrom: ale my potrafimy to lepiej niż inni. Idąc za przykładem owcy i wilka, to ja to widzę tak, że inne stada uciekają, a my organizujemy opór, jesteśmy zdolni to heroicznych poświęceń i nieustępliwi. Dopóki nie minie zagrożenie. Potem znów się zagrzebujemy we własnym k--------u.
Ja nie napisałem, że nie da się zmienić, tylko, że "nie da się zmienić w krótkim czasie". To znacząca różnica. Trzeba pracować na tym już
@Jarek_Jot: Nie jestem do końca pewien czy to faktycznie będzie Nowy początek. Może to tylko kolejny kryzys z tym, że dużo większy niż poprzednie? Może to ostateczne ostrzeżenie?
@sildenafil: ależ zdecydowanie powinieneś mówić prawdę i nikt nie powinien Ci z tego powodu robić wyrzutów. Chodzi o to żeby tym nie epatować. Żeby pokazywać ludziom na siłę.
Paradoks Fermiego w praktyce - "byłby to najgorszy możliwy nagłówek kiedykolwiek wydrukowany w gazecie", ponieważ oznaczałby, że Wielki Filtr jest praktycznie na pewno przed nami - co oznacza koniec naszego gatunku
Powstanie życia, to zbieg bardzo wielu sprzyjających okoliczności. Tak wielu, że możliwe, że nigdy i nigdzie one nie powstały, a jeśli powstały to możliwe, że w takim róznym czasie od naszego, że może się okazać, że cywilizacje galaktyczne już gdzieś były i.. np. wymarły, a my nigdy się tego nie dowiemy. Przerażające i fascynujące zarazem.