Nie jest dobrze.
Chyba najgorszy sezon jaki miałem w życiu. Najpierw gigantyczne (1,5 miesiąca) opóźnienie z wysiewem z powodu chorowania na C-19, potem problemy z kiełkowaniem najważniejszych odmian (te zamawiane z semillas i fatalii, z moimi o dziwo nie było problemów większych), a ostatnio dłuższy wyjazd, kiedy musiałem zostawić rośliny na 10 dni bez opieki, co oznaczało konieczność kontrolowanego przelania siewek, a potem mocnego przesuszenia.
To













#antynatalizm
A mógłbyś jeszcze raz jasno i wyraźnie wypunktować argumenty dlaczego jesteś anty - antynatalistom?