@Jakub_Kusy Misery, jeżeli mało czytałeś Kinga. Zima, odludzie i... pomieszczenie przypominające celę więzienną. Hejterzy narzekają, że King skleił tę powieść z odpadów z biurka, ale co z tego?
The Sun ostrzega, że wielu mężczyzn pada ofiarą oszustw - na miejscu spotkania pojawia się gang, który ich zastrasza, zmuszając do wypłaty ogromnych sum. Dziennikarze podkreślają kontrast między "Instagramowym Dubajem" pełnym jachtów i drogich restauracji a rzeczywistością
Do ludzi którzy znają angielski na poziomie wystarczającym do czytania książek - czytacie książki angielskich autorów po angielsku czy po polsku? Czytam obecnie Malazańską Księgę Poległych i o ile wszystko rozumiem to jakoś tak... nie mogę się wczuć w książkę po angielsku? Z drugiej strony boje się, że tłumaczenie będzie gorszej jakości :/
@DonGrubas: kiedyś próbowałem przeczytać The Great Gatsby, o matulo, czułem się jak zagubione dziecko we mgle. Z kolei gdy wziąłem coś lekkiego, rozterki pewnej kobiety nad ciążą coś tam coś tam nieudany związek, to już było gładko. Umiejętność jak każda inna, do wyćwiczenia.
Tomasz Stawiszyński w swojej audycji o książkach pyta każdego rozmówcę o to jakie książki ich ukształtowały.
A ja pytam Was. Macie takie książki, takich autorów, takie serie i wydaje Wam się, że były dla Was przełomowe?
Chodzi mi na przykład o to, że nie czytaliście w ogóle lub mało i jakaś książka was przekonała do czytania? Albo czytaliście jakieś książki dziecięce/młodzieżowe, a jakiś autor odkrył przed wami książki poważniejsze? Lub czytaliście dla
@solejukowski: czyli wychodzi chyba na to, że książki krążą wokół nas i oddziałowują tylko pośrednio. Harry Potter jako siła przyjaźni a potem wystrzał z dwururki w postaci Sołżenicyna. I tak to się kręci
#programowanie #youtube #projekty #showoff #samotnosc #socialmedia #webdev #startup Zrobiłem darmową stronę, na której wklejasz kanały YouTube, które oglądasz, wybierasz miasto i widzisz ludzi w Twojej okolicy, którzy oglądają to samo co Ty. Potem możesz do nich napisać. Pomysł jest prosty: ludzie, którzy wpadają w te same rabbit hole'y o 1 w nocy, prawdopodobnie mają ze sobą dużo wspólnego.
Biorę od trzech tygodni antydepresant SSRI escytalopram związku ze stanami depresyjnymi, apatią wynikającą z rozstaniem z kobietą. Przez pierwszy tydzień 5mg, potem 10mg. Wydawało mi się, że coś tam zaczyna działać, zacząłem być spokojniejszy, mniej się stresować, mniej rozpamiętywać przykre chwile, ale czuję, że to mi się placebo włączyło po prostu. Od kilku dni mój stan psychiczny się pogarsza, znów popadam w zły nastrój, rozpamiętuję, brak mi motywacji. Po prosu źle się czuję. Nie powinienem się