Wraz z kuzynem od jakiegoś czasu w ramach #hobby robimy sobie deski do krojenia i deski do serwowania. Póki co robimy dla siebie, czy też na prezenty dla rodziny.
@RenkaRenkeMyje: @dobrzecisiewydaje: @SkorpionX: Szczerze Wam powiem, że nie wiem ¯\_(ツ)_/¯ Problemy są dwa - ciężko będzie odtworzyć jakąkolwiek deskę identycznie. Robimy to sobie amatorsko, więc pracujemy na takim drewnie jakie mamy. Orzech nam już się skończył, teraz zaczęliśmy robić w dębie, chociaż jeszcze kilka desek orzechowych gotowych mamy, ale każda w innym kształcie i wymiarze :D Bardziej by musiało to działać na zasadzie - powiedz mniej
Dzisiaj byłem świadkiem #dramat ludzkiego w najczystszej postaci. Normalnie śmieję się z takich rzeczy, jednak tym razem pomyślałem, że taka sytuacja może spotkać każdego z nas. Jestem zapisany do grupy #modelarstwo na Facebooku, czasem podglądam po prostu zdjęcia co inni koledzy robią szukając dalszej weny. Ale dziś mignął mi dłuższy post kolegi "po fachu", patrz zdjęcie. To jest w pewien sposób dramat, do czego tam doszło. #niebieskiepaski
@PanPapryk: Ciężkie jest życie pantofla. Obserwując kilka grup ciągle widzę posty o ukrywaniu się przed żonami, szczególnie jeśli chodzi o wydatki związane z hobby. Kiedyś było mi żal takich typów, ale od jakiegoś czasu czuję tylko zażenowanie.
gdzie tu ten wielki roast, ten czarny humor? Głównie mówi jak jest. Więc ktoś wcześniej wystawiając materiał video źle otagował.
@malypirat: Przy obecnej poprawności takie występy są rzadkością, dlatego należy je chwalić. Szczęście, że Ricky nie dał się podporządkować i robi po prostu swoje. O dziwo Netflix daje mu swobodę.
@D3v0: Jeśli to 50 gramów, to całe opakowanie na jedną puszkę mleka kokosowego. Serio. Mleko kokosowe jest dość tłuste, więc kapsaicyna robi się zjadliwa. Nie jest bardzo pikantna, ale jest ostra. Jeśli się boisz że będzie za ostre, daj połowę do podsmażenia, a resztę możesz dać później wg uznania.
Jakby co, podobny jest przepis na gaeng ped moo, gdzie główną rolę gra polędwiczka wieprzowa. Przepis wstawiałem tutaj, ale w
@markaina: Też mógłbym po EDiRze wrócić do Polski i zarabiać porównywalnie co tutaj - ale po tym, jak widziałem w Polsce maraton opisywania 270 rtg i 10 CT w nieco ponad cztery godziny bo "w drugim szpitalu mam do zrobienia 25 usg i sie nie wyrobie przed dyżurem", stwierdziłem, że normalności nie da się wycenić. ;)
Można robić medycynę, i można robić polską bylejakość.
Mirki, jarajcie się razem ze mną! (。◕‿‿◕。) Po przebojach z pocztą polską w końcu odebrałam moją #wykopaka nadaną z odległej Japonii. Zachwytom nie było końca i cieszę się jak dziecko od chwili otworzenia pierwszej paczuszki. Każda rzecz zapakowana osobno, bardzo starannie, ja zaś trochę mniej starannie to wszystko rozrywalam. Zdjęcie zza kulis w komentarzu.
Sama nie zrobiłabym sobie lepszej paczki, bo są tam rzeczy które potrzebowałam,
@pomidorowka: A więc dotarła! Chciałam zaproponować serie recenzji słodyczy, ale zdaje się że już za późno. Pewnie po słodyczach tylko papierki zostały :)
Uwielbiam te noworoczne poranki kiedy miasto wygląda jak po apokalipsie - puste ulice, śmieci walające się na jezdni i snujące się gnieniegdzie ludzkie zombie (♥ʖ̯♥)