Punktacja wg. poprzedniej debaty, nie ogólnej reprezentacji.
Artur Bartoszewicz - +1 demokracja bezpośrednia, elokwencja, trzymanie się zasad
Magdalena Biejat - -1. Rozumiem bojkot Republiki, ale słabo to wygląda, jak się jest jedynie wśród dwójki bojkotujących
Grzegorz Braun - 0. W miarę stabilny poziom. Bardziej rzeczowo niż w poprzednich debatach, trochę mniej 'powera'.
Szymon Hołownia - -1, po raz kolejny. znowu ma problem ze zrozumieniem zasad debaty, przerywa, wchodzi w słowo, nerwówka w dyskusjach z



















Mentzenowi szło dobrze aż dal się podpuścić bejtem Zandberga. Zabdberg p-------l głupoty w każdym pytaniu, że wystarczy dosypać pieniędzy aż mu PKB braknie, az zbejtował Mentzena manipulacja i to poszlo w swiat, a Mentzen odpowiedzial na to jak zbity dzieciak. Holownia gadał jak pijany wujek na weselu aż go Woch dobrze podsumował, a potem kompromitował się pieprzeniem o cwaniakowaniu przy fundacji rodzinnej i z debaty na debate cała aura
Jak dla mnie tylko na wymieniona czwórkę (Zandberg, Biejat, Nawrocki i Braun) nie da się głosować. Cala resztę jestem w stanie zrozumieć.