Ostatnio na strzelnicy strzelałem sobie z M4, a młodzieniec (pokolenie Z) z IQ szympansa wlazł sobie na tor i stwierdził, że musi sobie znaleźć swoją łuskę. Prowadzący strzelanie stwierdził, że to był poważny incydent bezpieczeństwa i przerwał strzelanie na dłuższy czas, a typa wyprosił (zwrócił mu całą kasę, byleby czym prędzej sobie poszedł).

speed_i








































