@rdza: Jestem na tym etapie czytelniczego życia, że czytam głównie dla języka i pod tym względem książka jest bardzo, no właśnie, ładna, może nawet zbyt ładna (zaskakujące metafory, rytm, melancholia, bardzo blisko jej do Johna Banville'a), jeśli weźmie się w rachubę (to chyba kalka z angielskiego) tematykę; trochę tak, jakby polukrować gnijące zwłoki. Moja opinia nie jest pod tym względem odosobniona; podobnie pisał o niej James Wood w New Yorkerze,
Gdzie dostać W stalowych burzach/W nawałnicy żelaza Ernsta Jüngera? Jedynie na allegro są tylko jakieś tłumaczenia angielskie, co nie ma zupełnie sensu dla mnie. Nie znam też na tyle niemieckiego żeby czytać w oryginale. #ksiazka #ksiazki
@rdza: Najłatwiej dostać go w mojej piwnicy na krakowskim Zwierzyńcu albo w warszawskim Śródmieściu (mam też klasery ze znaczkami, małe kotki i klocki Lego). ( ͡º͜ʖ͡º) Są również takie miejsca zwane bibliotekami; podobno da się znaleźć w nich książki, które można na pewien okres zabierać do domu i coś z nimi robić, ale to niepotwierdzona informacja.
@rdza: To może być buk ze Starego Testamentu. Jeśli uzna, że jesteś jak Izebel i będzie mniej więcej tak: "Wtedy rozkazał: «Wyrzućcie ją!» I wyrzucili ją, a krew jej obryzgała mur i konie, które ją roztratowały"?
@dasvolk: Odwiedź biblioteki, stacjonarne i internetowe antykwariaty. Liczyłeś, że przyniesiemy Ci tę książkę w zębach albo powiemy, żebyś ją sobie zerwał z drzewa?
Może moja irytacja byłaby mniejsza gdybyście z koleżanką nie urządzali sobie śmieszkowego czatu pod moim postem, bo na niego też nie liczyłem.
@dasvolk: Nie urządziliśmy sobie śmieszkowego czatu, a poważnie dyskutowaliśmy. Mam rację, @rdza?
Poza tym nie czytaj tej książki. Jünger pałuje się w niej w tym, że przeżył cudowną wojnę, która ukształtowała jego charakter i uczyniła z niego prawdziwego, szlachetnego Niemca. Przeczytaj "Im Westen nichts Neues", a
O ile brak pomocy można jeszcze jakoś przeżyć, o tyle kokieteria pod postem o niemieckim bufonie raczej nie zasługuje na wybaczenie;)
@rdza: Wszystko, co przekłuwa rozdęty balon ego, zasługuje na wybaczenie. Kobieta, która próbuje zjednać sobie płeć przeciwną, zasługuje na podwójne wybaczenie. ;-)
Ale może OP jest chrześcijaninem co się zowie i wybaczy takiej bezbożnicy jak ja?;)
No cóż... pozostaje mi znaleźć dobre strony tego pokrewieństwa;)
@rdza: Izebel miała wszystko, czego potrzebuje kobieta: inteligencję, osobowość ze skazą cech mrocznej triady, urodę i spore libido. Czego chcieć więcej?
Pokuta nie leży w mojej naturze...
Gdyby pokuta leżała w Twojej naturze, to nie byłaby pokutą. Ale pokutować można też w przyjemny sposób, jak na rycinie poniżej. ;)
@rdza: Tak, ale nie przygotowuję się na plażę, bo jeśli wakacje, to tylko na materacu pośrodku lodowatego Morza Północnego. ;) Chcę zejść poniżej 42 minut na 10k i wmawiam sobie, że pozbycie się trzech kilogramów z pewnością mi w tym pomoże.
@rdza: Robię podbiegi i przysiady ze sztangą, a bez trzech kilogramów będę gdzieś w połowie drogi między Davidem Tennantem a Balem w "Mechaniku", więc ta kombinacja trzech ingrediencji powinna pomóc. Zastanawiam się jedynie nad tym, po co w ogóle to robię, ale zakładam, że to jakiś mechanizm obronny przed myśleniem o śmierci, nędzy, niewiedzy i beznadziejności życia w okopach dorosłości. ;-)
@rdza: Jest coś obsesyjno-kompulsyjnego w amatorskim uprawianiu sportu; ludzie poświęcają bieganiu niekiedy tyle samo czasu, co zawodowcy, mówią o tym z ogniem w oczach, no, i biegają, jakby pędzące powietrze mogło z nich zmyć tożsamość, obywatelstwo, strach, zmysły, czując, że wystarczy biec, że póki biegną, są bezpieczni, bez miłości, dreszczy, wiedzy, boga i wszystkich myśli, które tyle ważą, a które wystarczy wybiegać z błogością i ukojeniem. ;-)
@rdza: Sentencja, jakiej nie powstydziłby się Mati Grzesiak; lakoniczna i soczysta niczym epigramat na marmurze odłupanym znad głowy kariatydy w grobowcu archonta, który o zmierzchu zniszczyli i splądrowali sfrustrowani metojkowie. Zwłaszcza z tym "nie ważne". ( ͡º͜ʖ͡º)
@rdza: To nie pierwszy raz, kiedy niewiasta obdarza mnie tym mianem, a mimo to, wiedząc, że ktoś tak o mnie myśli, znowu poczułem się, jakby owiała mnie świeża bryza po długim dniu spędzonym w kabriolecie toczącym się ulicami drżącego od gorąca Saint-Tropez. ;-) "Mad, bad and dangerous to know'', z pewnością powiedziałaby rdzawowłosa Lady Caroline Lamb. Zresztą Okrucieństwo to moje indiańskie imię. Też masz swoje? ( ͡°͜ʖ
@rdza: Nie napiszę, rzecz jasna, pod jakim jestem tam nickiem. To miejsce mnie śmieszy (ludzie mają tam na ogół brzydkie ciała i brzydkie umysły), a jednocześnie smuci, że towarzystwo jest tam niewielkie i tak marnej jakości; doszedłem do wniosku, że o wiele lepiej jest przeciągać jeszcze waniliowe dziewczęta na ciemną stronę mocy. ( ͡º͜ʖ͡º)
@rdza: Pojawiłem się tam za namową bardziej doświadczonego znajomego, więc kierowała mną przede wszystkim ciekawość i pewne, powiedzmy, plany towarzyskie. Teraz tylko cieszę się i smucę, bo czasem miło jest zmieścić w sobie dwie przeciwstawne emocje; to bardzo wzbogacające doświadczenie. ;)
@rdza: Wystarczy mieć pewność siebie Dantego, by ustrzec się tego haniebnego plot twistu. Poza tym piekło kończy się na dziewiątym kręgu, więc można wymknąć się w stosownym momencie. ;-)
O ile Wallace'a wyobrażam sobie z rumieńcem, o tyle Ciebie - w ogóle;)
@rdza: Ale jak to? Ein Buch muß die Axt sein für das gefrorene Meer in uns, więc musiałem się zarumienić, choćby ze względu na nagłą zmianę temperatury organizmu. ( ͡º͜ʖ͡º)
Wallace chyba w jednym z wywiadów przeprowadzanych przez Michaela Silverblatta stwierdził, że jest jednocześnie zakompleksioną, biblioteczną łajzą i żywym przykładem narcystycznego
Ogólnie zawsze mnie śmieszy to dowartościowywanie się tym, że ktoś czyta książki i pozuje na wielkiego intelektualistę. Sporo czytam i jakiś specjalnie mądry z tego powodu nie jestem... na dodatek przyznam się że nie potrafię napisać bezbłędnie kilku zdań bez słownika, a podobno czytanie to najlepsze lekarstwo. Moim zdaniem jest to mit, znam ludzi którzy mają u siebie w domach ładne prywatne biblioteczki, a też przyznają że też mają z bezbłędnym pisaniem
Co to znaczy "inaczej"? W czym (Twoim zdaniem) Joyce jest lepszy od Martina?
@rdza: Joyce robi o wiele większy użytek z możliwości, jakie daje mu język: ma bogatszą leksykę, syntaksę, korzysta z różnych rejestrów języka, idiolektów, wykorzystuje szereg środków stylistycznych. Nie interesuje go tylko opowiadanie historii; jego twórczość jest wsparta przez konkretną epistemologię i ontologię. Poza tym lepiej buduje psychologię postaci, dekonstruuje konwencje i gatunki literackie, korzysta z bogatej symboliki,
Jak wielu z nas, mój drogi. Cenię w Tobie jednak to, że zamiast wyklepywać jednym ciągiem kilka popularnych nazwisk, umiesz jeszcze rozwinąć myśl;)
@rdza: Moja droga, jeśli jest nas wiele i wielu, to chyba jednak nie jesteśmy elitarni. Czy Joyce jest jeszcze popularny (jeśli w ogóle kiedykolwiek był)? Literatura eksperymentalna jest chyba w odwrocie. Niemal wszyscy w Europie wzorują się na amerykańskiej fikcji literackiej środka, która jest zestandaryzowana przez szkółki
Not like a 'typical polish girl'? W sensie, że Alfredo, Benito, Carlos, Diego, Enrique, Fernando, Gustavo, Hernándo, Ignacio, Javier, Lorenzo, Manolo, Néstor, Obdulio, Pasqual, Raul, Santiago, Toni, Urtzi i Victor nie bolcowali jej, gdy była w tej całej Granadzie? ( ͡°͜ʖ͡°)ノ⌐■-■
@IspitOnYourGrave: Podróżuje? Mieszka w Krakowie, spędziła pół roczku w Hiszpanii, a o reszcie dopiero marzy. I jakie zainteresowania? Że niby znowu podróże? Podróżami interesował się Marco Polo, Rysiek Kapuściński albo Tiziano Terzani, a nie Maja, co chciałaby zobaczyć Nju Jork. ( ͡º͜ʖ͡º)
@beee: Aż dwóch na literę "J"? Daj spokój, dziewuchy z Folski się szanują.
@IspitOnYourGrave: Ale w jakim sensie można interesować się podróżami? Dostaniesz trzy tygodnie, czyli dwadzieścia jeden dni urlopu i gdzieś tam sobie pojedziesz. A potem wrócisz do Polszy i spędzisz w niej pewnie trzysta czterdzieści cztery dni. Można w ogóle nazwać taką aktywność zainteresowaniem? Zainteresowanie polega na regularności i ciągłości. Warto dodać, że zainteresowanie podróżami nie ma nic wspólnego z oglądaniem ładnych widoczków na Pintereście, bookowaniem biletów samolotowych i wymienianiem maili
@MaxiimumR: Ale czy ja twierdzę, że lepiej siedzieć na dupie? I nie, na wymianę nie jest trudno się dostać, przynajmniej na którejkolwiek z krakowskich uczelni publicznych.
Nie wiem z czego wywnioskowałeś, że mierzi ją polskość. Ale nawet jeśli, to tym bardziej nie powinno być polish, skoro ją polskość mierzi.
@deroo: Chwali się tym, że nie uchodzi za typową Polkę.
Ty mówiłeś o 'interesowaniu się podróżami'.
@deroo: Byli podróżnikami, ale nie interesowali się podróżowaniem? Poczytaj Kapuścińskiego i zobacz, ile w jego opisach podróży jest metakomentarzy o samym podróżowaniu. Pisał o czymś, co go nie interesowało?
O tym, że pewna część białogłów zaszczycających Tindera swoją obecnością odczuwa nieprzepartą potrzebę poinformowania przyszłych brańców o swojej predylekcji do spożywania wyłącznie lub niemal wyłącznie roślin, wiedzą wszyscy duzi i mali, jednakże od pewnego czasu napotkać można coraz więcej niewiast, które, czyniąc to wprost lub ubierając tę informację w na ogół niezbyt gustowne fatałaszki à la buntowniczej retoryki, oznajmiają, iż - o niebiosa! - papusiają mięso. Skąd bierze się w paskach koloru
@erysipelothrix: Bez przesady. Planetę "Tinder" zamieszkują nie tylko worki na spermę.
weganizm i pochodne to coś innego, mniejszościowego, pozwalającego wyróżnić się z tłumu. Szanuję jeśli ktoś z tym się aż tak nie obchodzi, ale nie dzisiejsze k-----i zapatrzone w idolki z insta.
@czarny_matt94: Takie trzeba omijać szerokim łukiem.
@rozowa_sukienka: Naprawdę ktoś szuka partnera do dłuższej relacji, kierując się preferencjami kulinarnymi? Ale to smutne. Pomijam już dość oczywisty fakt, że mięso to nie tylko smażona kiełbasa, po której nie można doszorować patelni, a jeść można też poza domem.
@rozowa_sukienka: Wybór ideologiczny? Z definicji ideologii analitycznie wynika, że ma charakter holistyczny. Weganizm/wegetarianizm dotyczy wyłącznie jednej kwestii, czyli tego, co jeść, a czego nie jeść (ewentualnie w dalszej konsekwencji wiąże się też z tym, czy nosić ubrania zrobione ze skóry lub futra), więc nie może być ideologią, a po prostu preferencją kulinarną. "Miewają problem" wyłącznie wtedy, gdy oczekują, że inni będą podzielać ich przekonania w tej materii.
@rozowa_sukienka: Nie, nie widzę. Fanatyk dogada się wyłącznie z drugim fanatykiem; islamista nie mógłby być w związku z ateistką. Rzecz jasna, bardzo współczuję wszystkim fanatykom.
To uczucie, gdy jesteś od dziecka fanem piłki nożnej, jednak pierwsza wspólna przeprowadzka z #rozowypasek tak Cię pochłania, że zapominasz o finale LM.
Czuję, że trochę #wygryw bo zaczynają się piękne chwile ( ͡º͜ʖ͡º)
dziewczyna na #tinder mnie z-----a że za rzadko pisze, po cholere w ogóle mi ten tinder? Teoretycznie rolą faceta jest zdobycie dziewczyny ale mi się nie chce "o---------ć jakiegos szajsu żeby zaruchać" zwłaszcza że nie wiem czy dziewczyna ktora jest ładna będzie umysłowym taboretem. #zwiazki
@MissCthulhu: > lasek do filozoficznych dysput nie szuka się na tinderze. ;)
Rozmawiałem kiedyś na tinderze z jedną laską o filozofii analitycznej, z drugą o psychoanalizie, a z jeszcze inną o intencjonalizmie w interpretacji prawniczej i literackiej. I miałem opis, który wyraźnie zachęcał do dysput filozoficznych. ( ͡º͜ʖ͡º)
Ten uczuć, gdy po roku bolesnego milczenia dzwoni do Ciebie dziewczyna, która z finezją Cię zrefriendzone'owała, a Ty szybko jak ostrze tnące wiatr zerwałeś z nią kontakt, ale postanawiasz nie odbierać, bo wiesz, że friendzone to stan permanentny i wiesz też, że samo brzmienie jej głosu wywołałoby w Tobie wewnętrzne drżenie towarzyszące Ci od tej chwili każdego dnia przez bez mała kolejny miesiąc. ( ͡°ʖ̯͡°)
@TaoMachine: Nie zrozumiemy się, a ja nie mam czasu na internetowe shitstormy. Jeśli mogę coś polecić na początek, to:
a) czytaj dużo tekstów napisanych dobrą, literacką polszczyzną (Mickiewicz, Konwicki, Pilch, "Dzienniki" Gombrowicza, Stempowski, ale też Kazimierz Twardowski i Kazimierz Ajdukiewicz, możesz również sięgnąć do literatury przekładanej przez wybitnych polskich tłumaczy: Michała Kłobukowskiego, Adama Pomorskiego, Leszka Engelkinga, etc.). Poprawne posługiwanie się językiem swojego narodu jest jednym z wyznaczników wartościowego patriotyzmu;
@Dutch @BarekMelka @Anaris: Nie bez powodu wspomniałem o znajdujących się poza granicami Polski innych miejscach, w których dokonano ludobójstwa. Gdybym znalazł się w wymienionych przeze mnie dla przykładu Kigali, Srebrenicy lub Titanyen, to nie "chciałbym upamiętnić swojej wizyty na modnym wśród młodzieży insta", bo pamięć o takich miejscach i takich wydarzeniach powinna być uwewnętrzniona, a nie profanowana poprzez sprowadzenie jej do kolejnego doświadczenia turystycznego, jak zobaczenie Wieży Eiffla
@Dutch: Szkoda, że nie odniosłeś się do żadnego z moich argumentów, ale właściwie się tego spodziewałem. Wymienieni przez Ciebie autorzy nie mają nic wspólnego z tematyką, którą tu poruszamy. Nie twierdzę, że przeszłość mojej rodziny daje mi możliwość poczucia moralnej wyższości, jak to mówią Polacy.
Ja "Podstawy systemów operacyjnych" Abraham Silberschatz
źródło: comment_PYjcIhd2JyYxj7rQs5qRDTjKJoj4qBlh.jpg
Pobierz