#antykapitalizm #usa
https://x.com/_johnnymaga/status/1869807874777432495
Luigi taka aura, że wygląda jakby jakiegoś superzłoczyńce z DC eskortowali do Arkham
https://x.com/_johnnymaga/status/1869807874777432495
Luigi taka aura, że wygląda jakby jakiegoś superzłoczyńce z DC eskortowali do Arkham


































Na wykopie regularnie pojawia się ostatnio temat dzietności.
Zamiast pisania kolejnego komentarza do tematu, postanowiłam zrobić zbiorczy wpis, kompilację moich wpisów z perspektywy rodzica.
No więc jaki jest mój punkt widzenia?
Mam wrażenie że największa zmiana zaszła na polu szacunku i upodmiotowienia. Kiedyś ten mały człowiek to był z założenia "gnój" który miał prawo być cicho, musiał za to bezwzględnie słuchać i szanować starszych. To prowadziło niejednokrotnie do ogromnych nadużyć ze strony dorosłych a także traum tych dzieci gdy już dorosły.
Dawniej się mówiło głównie o obowiązkach
NIGDY w historii ludzkości zwiększenie zarobków ani poprawa dostępności mieszkań nie poprawiła dzietności.
To jest jakiś dziwny błąd poznawczy. Ludzie sobie myślą "nie mam dzieci bo nie mam warunków, ale jakbym miał to bym kindermachen aż furczy".
No ale dane makro są nieubłagane.
Większy dostatek nie zwiększa urodzeń. Nigdy i nigdzie