Jezus mówił że jego ponowne przyjście jest tak bliskie że nie minie ówczesne pokolenie zanim to się wydarzy i niektórzy z tych co przy nim wtedy stali będą jego świadkami. Cóż, minęło już ponad 2000 lat, nic takiego nie miało miejsca. Ale pewnie chrześcijanie mają jakieś wytłumaczenie na tę niespełnioną przepowiednię, coś w stylu "to tylko taka metafora" albo "Jezusowi nie chodziło o dosłowne pokolenie".
Ludzie studiują biblistykę latami, starając się zrozumieć słowa zawarte w starożytnych tekstach i jak najlepiej wydobyć sens z jak najwcześniejszych przekładów i oryginalnych języków w ich brzmieniu sprzed 2 tys lat, a ty chcesz to załatwić jednym wpisem na mirko? ;) Sam ten jeden wers jest przedmiotem całych habilitacji i mnóstwa książek, wystarczy poczytać.
@sphinxxx: Nie trzeba latami studiować biblistyki żeby zrozumieć że jakiś wers znaczy to co znaczy.
@sphinxxx: Z twojej strony na pewno. Bo jak widzę próbujesz ją sprowadzić do tego poziomu. Typowy apologetyczny fikołek, bierzesz czyjąś wypowiedź -> sprowadzasz ją do absurdu -> śmiejesz się że jest absurdalna -> Hura!!! Widzicie czyja racja? xD
@korell: d) Jezus zapowiadał ponowne przyjście i koniec świata jak każdy prorok apokaliptyczny (Wiliam Miller/Heavens gate/Bogdan Kacmajor itp.) a kiedy to nie pykło to jego wyznawcy zaczęli łączyć jego słowa ze zniszczeniem świątyni przez Rzymian, tak żeby jakoś to się skleiło.
@Czubaka697: Dopasowuję ją do twojego poziomu. Czepiasz się braku dosłowności jednego cytatu, ale nagle dosłowność w innym przypadku traktujesz jak absurd. To jest fikołkowanie z twojej strony.
@sphinxxx: Problem w tym że ty jako przykład dosłowności podałeś kulawą interpretację przypowieści, a to już nie jest dosłowność tylko interpretacja. Ja podaję cytat z KONKRETNĄ przepowiednią która miała się wydarzyć w KONKRETNYM czasie i się nie wydarzyła. Więc nie porównuj
to, że obie rzeczy rzekomo miałyby być KONKRETNE to już twoja błędna interpretacja wynikająca z twojego braku wiedzy na temat tego cytatu. Po prostu wyciągnąłeś werset, przeczytałeś dosłownie jak książkę kucharską i a priori stwierdziłeś, że tak ma być, bez żadnej analizy. Good job, o to właśnie chodzi w analizie starożytnych tekstów.
no według Ciebie nie, chociaż jak wyjaśniono Ci wyżej, to kwestia sporna. Ale co Ci w tym przeszkadza? No tego nie pojmuję. Czy ten fakt sprawia, że Twój dzień jest gorszy, albo Twoja przyszłość mniej pewna? ¯\(ツ)/¯
@Majku_: Skąd pomysł że cokolwiek mi w tym przeszkadza? Może zwyczajnie lubię pisać z ludźmi na sporne tematy.
Mt 24,1-2 BP "Jezus wyszedł ze świątyni. W drodze [na Górę Oliwną] podeszli do Niego uczniowie, żeby Mu pokazać świątynne zabudowania. (2) On odpowiedział: Widzicie, to wszystko? Zaprawdę powiadam wam: Nie zostanie tu kamień na kamieniu - ani jeden nie zostanie na swoim miejscu."
W sensie to mówi o końcu świata?
@korell: W tradycji Żydowskiej upadek świątyni był wiązany z końcem świata i końcem przymierza. A sam Jezus łączył zniszczenie
@JezusJestChrystusem: Nie można bać się boga skoro się w niego nie wierzy. Równie dobrze mogłeś napisać "Brak krzesła sprawia że nie można na nim usiąść"
@pkostowski: Popieram inicjatywę. Sam jako młody, naiwny i nieopierzony gówniarz padałem ofiarą nauk tych internetowych egzorcystów z Piotrem Glasem na czele.
@n_____S: Moja teoria jest taka że schemat był zawsze taki sam, była garstka ludzi wierzących co mogło wynikać z ich autyzmu i/lub nieprzystosowania społecznego z powodu którego wiara stawała się formą eskapizmu. Natomiast znakomita większość brała udział w kultach religijnych bo po prostu była częścią społeczeństwa i chodziła do kościoła na tej samej zasadzie co ludzie objadający się pączkami w tłusty czwartek albo kupujący kwiaty na dzień kobiet, bo taka
#gothic #heheszki #rutkowski #humorobrazkowy #gry
źródło: xardaspatrol
Pobierz