Miasta wyglądają jakby w Polsce na przełomie 1999/2000 roku wsadzić miliardy w wieżowce. Jeden hotel 200m od morza na 15 pięter, a przed nim buduje się kolejny, 50m od morza na 20 pięter.
Kelnerzy i sprzedawcy za bardzo po angielsku nie chcą, albo nie umieją rozmawiać, nawet ci młodsi. No chyba, że ktos ma własny biznes to wszyscy po angielsku mówią...
Na weekendy zjeżdża się trochę taka




















Zbliżają się wybory, a na tagu znów w większości bordo i mirki, których jednym zajęciem to szukanie czegoś na konfederację, wstawianie postów i dyskusja. I ktoś mi powie, że oni nie dostają za to pieniędzy #polityka