Poszedłem do toalety na lotnisku, myję ręce i automatyczny dozownik do mydła nie działał. Idę do drugiego i działa, ale wypluł masę mydła, jakby się popsuł.
Podchodzi Brytyjczyk i próbuje użyć obu dozowników, ale z żadnego nie leciało mydło. Stwierdzamy, że musiało się popsuć. Zaczepiamy typa z obsługi, bo akurat tam wszedł i tłumaczymy sprawę.
Ten użył obu dozowników i z obu poleciało mydło, po czym patrzy na nas jak na idiotów...
Podchodzi Brytyjczyk i próbuje użyć obu dozowników, ale z żadnego nie leciało mydło. Stwierdzamy, że musiało się popsuć. Zaczepiamy typa z obsługi, bo akurat tam wszedł i tłumaczymy sprawę.
Ten użył obu dozowników i z obu poleciało mydło, po czym patrzy na nas jak na idiotów...









































źródło: 1000004306
Pobierz