Codziennie wstaję o 3:40. Budzik o tej porze brzmi jak krzyk dziecka w nocy – niespodziewany, przeszywający każdą komórkę w moim ciele. Serce uderza szybciej, zanim umysł zdąży się w pełni obudzić. Te wczesne pobudki stały się moją rutyną, niemal odruchową. Sięgam po przygotowane dzień wcześniej ubrania, twarz przemywam lodowatą wodą, a ręce, znając każdy krok na pamięć, sięgają po szczoteczkę do zębów.
Wrzucam do plecaka dwa serki wiejskie i banana – zestaw,
Wrzucam do plecaka dwa serki wiejskie i banana – zestaw,







































Przejechałem dobre 100m zanim obciąłem się, że otoczenie nie gra...
Z przeciwka "POLICIA"
Pszypał.jpg
Włączyłem awaryjne i byłem gotowy na niezjedzenie dzisiaj i jutro obiadu w celu zaoszczędzenia na mandat.
Na co Pan antyperspirant macha mi ręką żeby wycofać i zawrócić.