Gość nagrał "potężny" film o titanie, którego treść to było kopiuj-wklej zagranicznych kanałów i zamknąl się
na kilka miesięcy, by po pół roku zrobić recenzję... filmu. Podkoloryzował ją jakimś tandetnym AI i to jest w porządku?
360 tysięcy za recenzję filmu to jest naplucie w twarz, ale stado owiec wpłaca dobrowolnie bo te pieniądze "po prostu mu się należą' xD cytując była

















Dior Sauvage Elixir to nie jest żaden „blue fresh na siłkę”, tylko ciężki, gęsty fougère dla ludzi, którzy wiedzą co to parametry, a nie psikają 10 strzałów EDT i mówią, że „nie czuć”
Otwarcie wali jak mokra szmata z apteki - cynamon, gałka, kardamon, gorzko-pieprzny grejpfrut; zero rześkości, zero safe play, od pierwszych sekund wiadomo, że to zapach do dominacji
Lawenda w sercu to stara szkoła barbershopu, sucha, kamforowa, momentami wręcz
źródło: IMG_7397
Pobierz