Nie do końca rozumiem, co robi Trump. Wiele osób twierdzi, że działa słusznie, ale moim zdaniem w ewentualnym konflikcie z Chinami (czy kimkolwiek innym) znacznie bardziej przydałyby mu się trwałe sojusze, które istniały od lat i w gruncie rzeczy funkcjonowały całkiem dobrze.
Jasne, można było mocniej nacisnąć na sojuszników, żeby wzięli na siebie większą odpowiedzialność i „ruszyli się”, ale to, co dzieje się teraz, nie bardzo ma dla mnie sens.
Może ktoś
Jasne, można było mocniej nacisnąć na sojuszników, żeby wzięli na siebie większą odpowiedzialność i „ruszyli się”, ale to, co dzieje się teraz, nie bardzo ma dla mnie sens.
Może ktoś
















Jak to jest? Od samego początku III RP zawsze wasz Salon straszy "Faszystami" "Skrajną Brunatną Prawicą" itd całą tą śpiewką dla jełopów xd
Później ta osoba dochodzi do władzy, nic się takiego strasznego nie dzieje "demokracja" nie upada, faszyści nie chodzą po ulicach, a jeszcze później ten "Faszysta i Brunatny Naziol" przechodzi do waszego obozu politycznego i już jest świętym wielkim, wybitnym człowiekiem i
źródło: fajnopolakk
Pobierz