Robienie listy zakupów i wymyślanie przy tym obiadu, a na koniec dostarczenie. Od razu mam dietę, liczenie kalorii i dowóz jedzenia oraz pomysł na obiad.
Przykładowo, jestem w pracy dostaję info z lodówki lub apki, że kończy mi się cebula, mam wybrać sobie obiad, owoc i przekąskę. Wybieram schabowego, jedno danie z 5 proponowanych, jakiś owoc i przekąskę, która jest na promocji i jest polecana/promowana. Sam mam blisko mięsny





Czekam na inny "news" lub nieoczekiwany zwrot akcji, może jutro się dowiem, że jest zagorzałym katolikiem...