Dostałem dzisiaj nowinę, że zostanę ojcem i mam totalną mieszankę uczuć we łbie.
Z jednej strony się cieszę, bo mam cudowną kobietę, z drugiej strony nigdy nie miałem pozytywnego wzorca ojca, i mały głosik w głowie podpowiada mi, że będę jak mój stary.
Jeśli mieliście podobne sytuacje, to chętnie bym poczytał wasze doświadczenia, najlepiej dla otuchy ¯\(ツ)/¯
@erni13: Gratulacje! Z własnego, częściowo spóźnionego doświadczenia: -Pogódź się z tym, że będziesz popełniać błędy. To nie do uniknięcia. -Staraj się nie reagować automatycznie na pojawiające się problemy, tylko w miarę możliwości przemyśleć sytuację przed podjęciem działań (tak, wiem, że nie zawsze się da). -Jeżeli coś pójdzie nie tak (a na pewno pójdzie, bo nie ma ludzi idealnych) i np. zrobisz coś, co wzbudzi w twoje wątpliwości, to przemyśl później sprawę i
Po 3 latach nie ma doslownie zadnego pozytywnego zastosowania AI, zamiast tego mamy: - wywalone w kosmos ceny RAM, - wiecej fejkow i scamow, - coraz wiecej zwolnien
Po 3 latach nie ma doslownie zadnego pozytywnego zastosowania AI
@BrakWolnegoLoginu: Moim zdaniem masz tylko trochę racji w pierwszych punktach. Ale w ostatnim - jak najbardziej. I właśnie to mnie martwi.
AI to nie tylko ChatGPT i pochodne, nawet te sprytnie wykorzystywane przez scammerów. Istnieją też bardzo zaawansowane, specjalizowane modele, które świetnie sprawdzają się w medycynie, matematyce, fizyce, chemii, rolnictwie, bankowości, oraz wielu innych dziedzinach. Te tematy są jednak mało "medialne" i
Wynajmuje mieszkanie ok 3 lata, nagromadziłem tam pełno rzeczy, mam pełno książek, ubrań. Mieszkanie było puste, pokupowałem tam meble, łożko, pralke, lodówke, rolety, karnisze, jakiś dywan. Wszystko praktycznie urządzałem. (wszystko jest moje mam paragony). Właściciel mieszkania ogłosił, że mieszkanie idzie na sprzedaż.
Da się jakoś to zablokować? Co teraz z tymi rzeczami co kupiłem zrobić. Chodzę od rana zdenerwowany nie wiem co robić.
Niestety nie mam zdjęcia, bo wtedy telefony niekoniecznie miały wbudowane aparaty fotograficzne (serio, były takie czasy), ale jeżeli użyjesz wyobraźni, to będziesz mógł zobaczyć to co ja:
Renault ESPACE, przerobiony pięknie na Renault ESCAPE
Idealnie dobrane odstępy między znakami, wszystkie litery na tej samej wysokości - jak z fabryki. Bardzo fajny pomysł.
@Slupper: To byłoby całkiem zabawne, tylko chyba trudne do wykonania, bo w wypadku Forda chyba nie ma oddzielnych znaków tak jak było u Renault, tylko pojedynczy odlew. Mamy tu specyficzny zestaw liter i w sumie przychodzi mi do głowy jedynie "paces", w sensie "kroki". Jakoś tam pasuje.
szczerze mówiąc nie do konca rozumiem o czym mówisz
@beny366: Na początku opisałem przeróbkę nazwy samochodu, którą kiedyś widziałem, a później trochę naśmiewałem się z KIA, bo nazwa modelu "proceed" wydaje mi się zabawna ze względu na różne skojarzenia związane z tym słowem. Ale może rzeczywiście nie było to takie oczywiste.
@Fikster: Jakbyś znalazł jeszcze Jedno "A" z innego egzemplarza, to po odwróceniu można byłoby je wstawić na początek zamiast "M" i miałbyś VEGANE. Też oryginalnie ;-)
Zero doświadczenia zawodowego, zero umiejętności i musisz się utrzymać z najniższej krajowej
@pytanie1: Jak jest zaradna, to po rozstaniu zostanie jej pełne konto z pieniędzmi "zaoszczędzonymi" z bieżących wydatków. Jednego mojego znajomego tak zrobiła jego żona. On miał firmę, przynosił pieniądze, a ona "zajmowała się domem". Przy czym to było już ze 30 lat temu, więc można powiedzieć, że przecierała szlaki.
Moja różowa, jako behapowiec, obsługuje różnego rodzaju instytucje i inwestycje. Dziś rano dostała zgłoszenie z budowy - wypadek pracownika na rusztowaniu. Myśleliśmy, że chłop spadł, a tu się okazuje, że jakiś stary pryk zrzucił pełną małpkę z wysokości czwartego piętra (z rusztowania) i butelka robiła się o głowę młodego, który stał na ziemi. Chłopak stracił przytomność, ale nie wezwali do niego karetki. To było wczoraj. Dziś moja różowa jedzie na miejsce i
Przyjaciółka ma 7 letniego syna - wymieniałem jej ostatnio gniazdko i młody przyleciał mi świecić latarką. Nawet nie wiecie z jaką satysfakcją zapytałem go czy świeci mi czy sobie
@Analny_Rozrabiaka: Fajnie zestawienie. Tylko teraz zastanówmy się, które z tych rzeczy są nam potrzebne.
-Samochód - Obawiam się, że na tę chwilę nie ma lepszej alternatywy. -Motocykl - W niektórych miejscach ma sens. Wehikuły wyjące w miastach po nocach - nie za bardzo. -Myśliwi - Temat rzeka. Moim zdaniem zmiany są potrzebne, bo obecnym stanie zbyt często bywa to patologią i to na wielu płaszczyznach. -Psy, które są w stanie zagryźć człowieka. Pewnie w
@Analny_Rozrabiaka: Język polski jest bogaty i możliwości naprawdę nie brakuje. Poza tym z Twojego wpisu wynika raczej, że nie nazwałeś tak jednej osoby, ale generalnie wszystkich, którzy nie zgadzają się z Twoją tezą:
od trzech dni ludzie w komentarzach życzą mi i mojemu psu śmierci bo nie podoba im się to że mam psa, więc tak, tak będę nazywać cześć tej społeczności.
@Analny_Rozrabiaka: Rób jak uważasz. Jak by nie było, pracujesz na własną opinię.
Nie wiem co chciałeś osiągnąć swoimi wpisami, być może miałeś dobre intencje. Ale chyba coś zostało tu nie do końca przemyślane i sprawa wymknęła się spod kontroli, bo mam
@classicshooters: to biali przyczynili się do upowszechnienia tego "zwyczaju" płacąc za skalpy nie tylko mężczyzn, ale również kobiet i dzieci. Reszta wpisu też trochę trąci manipulacją.
Mózg tak ugotowany, że postanowiłem się podzielić. Ustawiłem sobie kiedyś dla beki w bloku w Sosnowcu nazwę sieci wifi jak na obrazku, tj. Częstochowa oddalona o jakieś 60 km. Dziś jak mnie nie było, pisze do mnie Somsiąd, że jest akcja - policja chodzi od mieszkania do mieszkania i szuka czyja to sieć i prosi żeby mieszkańców nie straszyć. Okazało się, że jakaś madka zadzwoniła na policję, że jej bombelki napromieniowuje 5G.
Przecież nikt nie przegląda sobie dostępnych sieci z nudów,
@undefined69: Może niekoniecznie z nudów, ale z ciekawości i w formie rozrywki - jak najbardziej. Lata temu, jeżdżąc komunikacją miejską po Krakowie, czasem przeglądałem lokalnie dostępne sieci Wi-Fi. Wiele było naprawdę świetnie i dowcipnie nazywanych. Żałuję, że sobie tego gdzieś nie notowałem. Teraz chyba nie jest już tak ciekawie, bo z tego co widzę, to chyba mało kto zmienia defaultową nazwę
✨️ Czy powinienem się martwić o zaproszenie na Facebooku od fryzjerki?Ⓘ Witam, mój facet otrzymał zaproszenie na Facebooku od fryzjerki, do której chodzi od 3 miesięcy (widzę, ze ona ma 1200 znajomych, jest starsza od niego jakieś 5 lat, nie jest właścicielką tego salonu). Widziałam, że ma kilkunastu facetow w znajomych z naszej miejscowosci w podobnym wieku do nas, którzy są i singlami i mają zony, wiec obstawiam, ze tez jej klienci.
Dobra, zaczynamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tradycyjnie pod tym wpisem podawajcie swoje propozycje, które chcecie widzieć w konkursie.
Definicja
źródło: ryjacabanie
PobierzKiedyś - norma. Teraz - ryje banię ;-)
P.S.
Wersja "karaoke". Ale tylko spróbuj to zaśpiewać ;-P