Wpis z mikrobloga

#zalesie

W nocy z czwartku na piątek włamali mi się do remontowanej chałupy i okradli mnie. Osiedle bliźniaków, zwarta zabudowa. Zajumali towaru za ok 12k zł. Objętościowo to cała paka busa. Głównie narzędzia budowlane i ogrodnicze, ale wzięli też dwa komplety kół do aut. Wynieśli to wszystko w środku nocy nie budząc nikogo poza sąsiadką przez ścianę, która to myślała że to ja sobie remontuje dom o 2 w nocy więc nie zareagowała. Tymczasem s--------y wyrwały nawet przewody elektryczne ze ściany, które kładłem tydzień temu.

Brak mi słów na to wszystko. Co za k------o.
  • 230
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stndix: zostawiać tyle sprzętu i pożałować sobie nawet na jakiś tani alarm z dyrektorem ruchu... takie miejscówki tylko proszą się żeby je okraść... nasza dzielna policja umorzy po miesiącu.... Raz zostawiłem na działce piłę łańcuchową (zazwyczaj wszystko zabieram) bo rano miałem ciąć jeszcze drzewo i ni chciało mi się jej nosić, ranu już jej bie było
  • Odpowiedz
@stndix:
K---a mać z nimi. Ale w sumie ja alarm jakiś z fotopolapka może kupię. Dom buduje gdzie już na ulicy prawie wszyscy mieszkają i sąsiedzi często reagują na różne rzeczy ale już płytki mam przywiezione i zaraz będzie inny sprzęt.
  • Odpowiedz
@donatien-de-sade: niby tak, ale ofiara bez powodu nią nie zostaję. Okradanie domów i mieszkań, to najczęściej profesjonalny biznes i oni dobrze wiedzą, kogo mogą okraść bez zbytniego ryzyka. Jak odpowiednio zadbasz o podstawowe zabezpieczenia albo zorientujesz się, że jesteś pod obserwacją, to szybciutko rezygnują z akcji.
  • Odpowiedz