Nie mogę w tym kraju jeździć samochodem. Praktycznie wszyscy ignorują przepisy. Zaczyna się pewnie niewinnie: "50km/h"? Prosta droga, przecież można pocisnąć 70." I dzięki takiej furtce zaczyna się dalsze olewanie. Gdyby to była kwestia gapiostwa to jeszcze pół biedy, ale nie- to mentalność. Nawet jak kierowca kogoś zabije (no chyba, że jest bogaty i trafi na rodzinę z małym dzieckiem) to w komentarz pod artykułem zaczyna się obrona.
W ten weekend dalszy
W ten weekend dalszy

































łatwo się mówi "było nie budować na terenach zalewowych"... wystarczy odpowiednio duża fala, by by sporo terenów skończyło jako zalewowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#powodz #warszawa
@Yuri_Yslin: Jestem gotowy na takie poświęcenie, to nawet nie jest Warszawa ( ͡° ͜ʖ ͡°)