Ludzie podchodzą, patrzą co możemy im zaoferować i oceniają czy oni sami mają większą wartość od nas czy nie, czy opłaca się nas wziąć z półki czy nie, czy stracą na tej transakcji czy zyskają.
Jak ktoś jest ładny to może sobie wybierać spośród wielu bo sam ma dużą wartość a jak ktoś jest brzydki no o c--j, nie ma żadnego wyboru, leżymy na tej półce samotni czekając aż ktoś się zlituje i zdecyduje się nas wypróbować. Sami też przechadzamy się miedzy regałami rynku matrymonialnego i patrzymy przez szybkę na to co nas nie stać, patrzymy jak inni, z większą wartością mogą sobie przebierać a gdy my chcemy kogoś to się okazuje że nas na nic nie stać, za biedni jesteśmy, za mała nasza wartość.
Jak











MIEJSCE NA REKLAMĘ Czy ktoś poszukuje dobrze obeznanej w fachu kadrowej, niekoniecznie na stanowisku