

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze



"Szła w górę bez kasku, czekana i raków. Nie miała nawet raczków na butach. Namawiałem ją do zawrócenia i proponowałem, że również ją sprowadzę na dół. Ostrzegłem ją, że kilka dni wcześniej w tym miejscu zginęła osoba. Sam miałem na nogach raki, a w plecaku zapasowe raczki. Dwukrotnie zaproponowałem, że jej je dam. Zależało mi, żeby wróciła cało. Odmówiła i poszła dalej" — relacjonuje pan Michał Warchoł.


Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Typowy wykopek "ja w grupie mądrzejszych, tamci głupi".
Jak komuś w życiu pomaga wiara to nic mi do tego. Uważam że to może pozytywny efekt medytacji przy modlitwie, może jakiś inny psychologiczny aspekt. Ale jak już wdajesz się w dyskusję, to do rzeczy, a nie tylko "gimboateizm".