Wpis z mikrobloga

✨️ Jak poradzić sobie z konfliktem w pracy?
Czy znacie kogoś kto miał kosę z przełożonym i zmienił zespół, a nie robotę?

Jak to się skończyło? Już gadamy razem z hr, ale to nie pomaga. Szkoda psychy.

#programista15k #praca #korposwiat #pracbaza

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: w tych czasach raczej nie, nikt sie nie będzie przejmował jakimś wyrobnikiem skoro przez kryzys, 10 kolejnych czeka pod bramą. raczej trzeba się nastawić że każde zgłaszanie uwag, mobbingu czy innych niedogodnień to automatyczne wylecenie z firmy i utrata roboty, i albo samemu zmienić firmę, albo te niedogodności tolerować
  • Odpowiedz
@a5f5c1: raczej nie, na większy poziom ochrony mogą liczyć jedynie ludzie pracujący za tak słabe stawki że nie opłaca się ich wywalać, kompetencje schodzą na dalszy plan
  • Odpowiedz
@chillybilly: nie do konca się z tobą zgodzę. to że prawo jest dziurawe i mamy ograniczone możliwości walki z tym zjawiskiem, nie znaczy że sam mobbing na b2b nie istnieje, bo istnieje. jeżeli przychodzisz jako specjalista wykonać robotę, a nie możesz jej wykonywać wyłącznie dlatego że przedstawiciel klienta, mając w tym prywatny interes(bardzo często jest to spowodowane walką o stołki, faworyzowaniem swoich itd.), rzuca ci kłody pod nogi i mobbinguje,
  • Odpowiedz
@villager: od tego jest umowa i ustalenia np. co ktora strona dostarcza i kary umowne albo co najmniej przesuniecie harmonogramu dla obu stron. mobbingu nie ma bo jak ktos zaczyna pyskowac, wyzywac, obrazac to jak dorosly czlowiek mowisz kulturalnie 'wrocimy do rozmowy jak sie uspokoisz, daj znac' i wychodzisz/rozlaczasz sie - na uopie zreszta tez mozna. przestancie ludzie miec jakies poddancze stosunki - skoro jestes dobrym specjalista to sobie nie
  • Odpowiedz
@chillybilly: w tych czasach pierwsze "nie" to w większości przypadków natychmiastowe wylecenie z kontraktu i walka o opłacenie ostatniej faktury. może mi się ta sytuacja podobać lub nie, ale nie walczmy z faktami. możesz sobie mówić "nie" nawet co drugie słowo jak nie potrzebujesz ani roboty ani wypłaty...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie sluchaj tych powyzej ktorzy mowia, ze musisz za wszelka cene sie trzymac w tej robocie. Nie musisz. Moze i rynek IT sie wyregulowal i wrocil do tego co bylo przed Covid i robota sama sie nie pcha do rąk ale na spokojnie cos znajdziesz. Mialem taka sytuacje, szef byl mega w---------y, taki nerwus i cham, rzucilem te robote bo sie tylko meczylem. Dzis godnosc by mi nie pozwolila sie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
ambitny-innowator-57: No ja. Trollowałem czasem przełożonego, wyciągałem jego drobne kłamstwa (np. coś tam miał powiedzieć a nie powiedział albo powiedział trochę inaczej), robiłem mu na złość. Ogólnie chodziłem i cały czas gadałem, że chce się zwolnić ale nikt prócz tego przełożonego nie powiedział mi, żeby się zwolnił. Jak gadałem z hr to zaraz ściągali kogoś wyżej i robili wszystko abym został. Zaraz jakieś negocjacje pensji, zakresu obowiązków. Zmieniałem zespół ale dalej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W pracy się pracuje. Jak jest fajna załoga, no to dodatkowy fajny bonus. Jak nie, to trudno. Najważniejsze, że płaci. To co się tam dzieje traktujesz jako coś co jest przezroczyste. Chcą, żeby pływać w gufnie? Proszę bardzo, zakłądamy strój szambonurka i pływamy. Projekt się pali, no to trudno, zdarza się. Ktoś biega i krzyczy, że coś trzeba zrobić na wczoraj? Robię co mogę, a że niewiele mogę, to
  • Odpowiedz