Wpis z mikrobloga

✨️ Czy wieczór panieński w klubie nocnym to dobry pomysł?
Mirki i Mirabelki, potrzebuję chłodnego spojrzenia z boku, bo sam już nie wiem, czy przesadzam, czy jednak moje wątpliwości są zasadne.

Sytuacja wygląda następująco: moja narzeczona ma niedługo wieczór panieński, który jej koleżanki postanowiły zorganizować w klubie nocnym. Ja w tym samym czasie planuję swój kawalerski – klasycznie: gokarty, a potem runda po ulubionych barach. I tutaj pojawia się mój zgrzyt dotyczący tego nieszczęsnego klubu. Chcę zaznaczyć wyraźnie: mam do swojej wybranki 100% zaufania, kocham ją i szanuję. Nigdy nie byłem typem faceta, który mówi kobiecie, co ma robić, albo próbuje ją ograniczać.

Z drugiej strony, wyjście do klubu kojarzy mi się jednoznacznie z miejscem nastawionym na podryw, flirt i specyficzne napięcie damsko-męskie. Uważam, że taki klimat tuż przed ślubem jest po prostu nie na miejscu. Nie chodzi o to, że zakładam jakąś zdradę czy złe zamiary narzeczonej – po prostu czuję niesmak na samą myśl o celowym szukaniu rozrywki w takim środowisku.

Kiedy spokojnie powiedziałem, że moim zdaniem to nietrafiony pomysł i czuję się z tym zwyczajnie dziwnie (jak Lewandowski ze swoją Anią :) ), zostałem kompletnie zrugany przez jej koleżanki. To dziewczyny (zadeklarowane feministki ) o dość radykalnych, wyzwolonych poglądach, które w każdej próbie rozmowy o granicach widzą opresję i patriarchat. Szczerze mówiąc, ich atak spłynął po mnie jak po kaczce, ale uderzyło mnie to, że oberwało się rykoszetem moim kumplom (wyzwiska, przekonywanie ich, że moje zachowanie to dziwactwo), tylko dlatego, że śmiałem mieć inne zdanie.

Jestem już tematem zmęczony. Nie chcę wyjść na tyrana, nie zamierzam niczego zakazywać ani stawiać ultimatum, ale potrzebuję zrozumieć: czy moje podejście jest normalne? Czy wyjście do klubu na panieński to faktycznie standard, który powinienem przełknąć, czy może moje poczucie, że to nie pasuje do powagi nadchodzącego ślubu, jest słuszne?

Dajcie znać, co o tym myślicie!!! Szczególnie zależy mi na głosach kobiet na tym portalu. Potrzebuję jakiejś sensownej argumentacji, czy Waszym zdaniem przesadzam i przemawia przeze mnie zazdrość, czy jednak dobrze, że szczerze komunikuję swoje odczucia, skoro naprawdę tak to widzę?

#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #slub #panienski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W samym panieńskim w klubie / dyskotece nie widzę nic aż tak złego - ot, na 99% wynajmą sobie tylko loże, potańczą, wypiją przepłacone drinki i tyle. Może nieco gorszy wariant to dodatkowa wizyta tancerza erotycznego, ale to też nie koniec świata. Musiałbyś sprawdzić co to za lokal, jaka renoma, co tam na socialach itp.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: czym się różni klub od baru? W obu miejscach ludzie podrywają płeć przeciwną. Nie wiem jak rozmawialiście, jakim tonem czy jakimi słowami ale ogólnie to brzmiało jakby komunikacja u was leżała i kwiczała. Nie wiem czy ślub w takim wypadku to dobry pomysł. Wpierw spróbujcie się dogadać mówiąc co Cię dokładnie boli w tym że ona pójdzie do klubu. Jeśli to się zamieni w kolejną gownoburze rykoszetująca w osoby
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mimo że bar to zupełnie co innego niż klub nocny, to każda baba Ci wyskoczy z takim argumentem, że możesz tam d--y wyrywać. Trzeba było to inaczej rozegrać wcześniej.
Ogólnie sam fakt że Twoją laska jest otoczona feministkami źle o niej świadczy. Z kolei robienie dramy przez to, że czujesz się niekomfortowo, gdzie przekraczane są Twoje granice, trochę pokazuje co Cię za chwilę czeka.
Współczuję i powodzenia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: juz baby sie odezwały bo one nie widza roznicy miedzy klubem a barem.
Bo każda baba w barze jest podrywana to mysli ze każdy facet tam idzie na podrywy. A te głupie flądry nie rozumieją ze normiki ni podrywaja w pubach czy barach, tylko razem chleją.

Ale kobiety nie umieją into statystyka i beda rownac machanie kutasem jak śmiglem przed twarzą do picia z kumplami.

A jak Twoja kobieta
  • Odpowiedz