Wpis z mikrobloga

@bar125: Przeczytałem książkę Iwucia i w sumie nawet ciekawa, trochę się dowiedziałem. Natomiast gdy już wreszcie dobrnąłem do działu z faktycznym ustalaniem mojej strategii inwestycyjnej, to okazało się że jej głównym filarem ma być mieszkanie na wynajem.
Po prostu kup mieszkanie bro i komuś wynajmij to hajs sam będzie płynął. No dzięki stary za tę złotą radę, nie wpadłbym na to bez przeczytania tych 600 stron wstępu.
  • Odpowiedz
@lewoprawo: @TajnyPortfelBuffeta
To sa ogólnie takie dziaderskie rady ta jego "Finansowa Cegla" - Nie jedz na miescie tylko gotuj w domu, nie kupuj nowych rzeczy, nic nie kupuj. Ze znajomymi zamiast na miasto to w domu graj w planszówki. No i zlota rada kazdego guru oszczedzania - auto tylko uzywane (!!!11) - nigdy nowe bo traci na wartosci. Tam nie ma prawa na niuans, zryj trociny i buduj PODUCHE!
  • Odpowiedz
@e3b0c: byś się zdziwił ilu ludzie nie rozumie, że gospodarka jest cykliczna, czym się różni wartość od ceny, a także jak zarządzać tolerancją na ryzyko. Polecałem Fortece już masie ludzi, i uwierz mi, w "kraju lokat" to naprawdę jest dobrze napisana i dopasowana do naszego narodu książka.
  • Odpowiedz
@lewoprawo: akurat tego tak nie odebrałem, ale może przez to, że z góry już wiedziałem, że idę w ETF, więc inne opcje mogły mi umknąć.

@e3b0c jak się dobrze zastanowić, to to jest ta część pieniędzy, z której odkładasz na kupkę. Ale przecież on powtarza, że podwyżki nie trzeba przejadać w całości, ani inwestować całości, tylko sobie podzielić np. 50/50.
No i jeśli chodzi o cenę nowego auta, to
  • Odpowiedz
No i jeśli chodzi o cenę nowego auta, to kupno nowego auta za gotówkę "kosztuje dwa razy". Raz, że samochód traci na wartości, a dwa pieniądze które są wydane na samochód nie pracują w żaden sposób.


@Kexu: jak ladujesz w naprawy gruza który w dodatku cie wnerwia to tez nie jest najszczesliwsza sytuacja to znalezienia sie.
Dla przecietnego Kowalskiego najlepszym autem bedzie nowy samochod (na miare finansowych mozliwosci), ktorym Kowalski
  • Odpowiedz
@e3b0c: rozpatrujesz skrajne opcje zakupu samochodu, gruz vs nowe. Można też kupić po środku, ale takich opcji jest najmniej, czyli parolatek z przebiegiem ok 100kkm. Czyli utrata wartości zaszła, a różnicę w cenie można przeznaczyć na naprawy.

Wszystko zależy od zasobności portfela, jeden kupi 4 letnią Astrę, a inny 4 letnie Audi full opcja.

Tak naprawdę to liczy się fart i dobry research. Mogłeś kupić nowy, jeszcze niesprawdzony 1.2 PureTech
  • Odpowiedz