Wpis z mikrobloga

@Arakello: jak może nie przyjąć zlecenia to jest przedsiębiorcą, jak dostaje polecenia i nie może odmówić to jest pracownikiem.
  • Odpowiedz
czyli jak ktoś ma firmę budowlaną to też nie można go nazwać przedsiębiorcą, bo ktoś mu mówi co, gdzie i za ile ma budować?


@Arakello:

Czyli jak klient wskazuje wymagania to znaczy że właściciel firmy przestaje być już szefem w tej
  • Odpowiedz
czyli jak ktoś ma firmę budowlaną to też nie można go nazwać przedsiębiorcą, bo ktoś mu mówi co, gdzie i za ile ma budować?

@Arakello: Jak zamówisz sprzątaczkę a ona przyjdzie posprzątać co jej powiesz, gdzie jej powiesz i kiedy jej powiesz a zapłacisz jej tyle na ile się umówiliście to według wykopków jest u Ciebie na etacie XD
  • Odpowiedz
@PepikPL: No bo najlepiej jak wszyscy "równo czyli g---o". Bo oni płacą większe składki, a ty zarabiasz więcej. No, a nie może być tak, że pozbyłeś się urlopu, L4 i okresu wypowiedzenia, żeby zarobić więcej ¯\(ツ)/¯. Akurat prowadzę firmę i robię dla siebie, ale wali mnie, kto na jaką umowę pracuję, bo to jego sprawa.

P.S. Większość umów B2B nie ma wsazanych godzin pracy, miejsca wykonywania i zakresu obowiązków, także
  • Odpowiedz
No i zarabiam więcej i sam sobie odłożę na emeryturę więcej niż państwo by mi oddało. A jak zejdę w wieku 64 lat to moja rodzina dostanie wszystko co do tej pory uzbierałem.
  • Odpowiedz