Wpis z mikrobloga

✨️ Czy rozsądek w związku to klucz do szczęścia?
Mirki, szczególnie te będące w związkach, proszę Was o radę. W tym roku kończę 30 lat, jestem od 2 lat w związku z dziewczyną (ten sam rocznik). Z racji wieku, chęci założenia rodziny i wyznawania tradycyjnych wartości wypada ten związek sformalizować. Sęk w tym, że nie jestem pewny czy cokolwiek do niej czuję. Wywodzę się ze stosunkowo chłodnej rodziny, całe życie byłem i jestem nadal egoistą/pragmatykiem, liczą się tylko moje cele, póki je realizuję - jestem szczęśliwy. Oczywiście w związku zaspokajam też potrzeby partnerki ale myślę, że wynika to głównie z faktu, iż chcę by była szczęśliwa bo wiem, że wtedy mi będzie łatwiej.
Zanim ją poznałem byłem w 2 związkach, w każdym z nich początkowo było zauroczenie, później zupełnie nic więc je kończyłem. Następnie spotykałem się z ponad 20 różnymi dziewczynami szukając "tej jedynej", do której coś poczuję i zobaczę, że reprezentuje coś sobą. Kończyłem to zwykle po 2/3 spotkaniu. Moja obecna dziewczyna jest dziewczyną starej daty w pozytywnym tego słowa znaczeniu - kobieta, która zadba o "ciepło domowego ogniska". Boję się, że gdybym ją porzucił to jej psycha by się rozsypała (tego bym nie zniósł, że z mojego powodu ktoś przegrał życie), ja natomiast dalej bym szukał, być może ostatecznie nie znajdując nikogo lepszego, bardziej wartościowego.
Czemu o tym piszę - czy są wsród Was osoby, których związki od początku w dużej mierze były podyktowane rozsądkiem i czy ostatecznie to zadziałało? Może są osoby, które uważają, że miłość jest przereklamowana i bardziej liczy się dopasowanie, w końcu wg nauki uczucie i tak kończy się po 3/4 latach. A może powinienem pójść na terapię i próbować się naprawić bo inaczej zmarnuję komuś życie. Proszę o opinie.
#zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A może powinienem pójść na terapię i próbować się naprawić bo inaczej zmarnuję komuś życie.


@mirko_anonim: to najprędzej.

W tym roku kończę 30 lat, jestem od 2 lat w związku z dziewczyną (ten sam rocznik). Z racji wieku, chęci założenia rodziny i wyznawania tradycyjnych wartości wypada ten związek sformalizować. Sęk w tym, że nie jestem pewny czy cokolwiek do niej czuję.


Jakbyś czuł, to byś wiedział. Nie marnuj jej życia,
  • Odpowiedz
Z racji wieku, chęci założenia rodziny i wyznawania tradycyjnych wartości wypada ten związek sformalizować

całe życie byłem i jestem nadal egoistą/pragmatykiem, liczą się tylko moje cele

Boję się, że gdybym ją porzucił to jej psycha by się rozsypała

@mirko_anonim: czerwone flagi wielkości ZSRR

A może powinienem pójść na terapię i próbować się naprawić

Zdecydowanie powinieneś. Z opisu wynika że zamiast żyć kreujesz swój wizerunek, pewnie dla rodziców. To musi się
  • Odpowiedz
@Nikodem: i do związku z kobietą do której nic nie czujesz chcesz jeszcze wprowadzić dzieci, żeby być bardziej "warościowym" i jeszcze bardziej "reprezentować coś sobą"?

Nie jest dobrze.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: poczytaj o etapach związku, bo zauroczenie zawsze mija i nigdy nie wraca, więc trzeba zadbać o relacje tak by nie umarła. Póki po okresie zauroczenia dalej dobrze czujesz się w towarzystwie drugiej osoby, chcesz spędzać wspólnie czas, chcesz wspólnie planować przyszłość, spełniasz potrzeby tej osoby bo chcesz by była po prostu szczęśliwa z Tobą to jest to dojrzała miłość. Moment w którym spełniasz czyjeś potrzeby by mieć więcej spokoju
  • Odpowiedz
@mirko_anonim sam widzisz że przyczyny mogą być zakorzenione w rodzinie. Pierwsze relacje (czyli dom rodzinny) mogą przestawić tryby bardzo głęboko i ludzie potykają się o własnego c---a całe życie myśląc że ich wybory są rozsądne i są ich pomysłem (lol). Bardzo uwypuklasz warstwę “logiczną”, relacje międzyludzkie działają bardziej holistycznie, są też inne uczucia niż ten dopaminowy boom na początku. Małżeństwo może (nie musi) dać poziom intymności i bezpieczeństwa nieosiągalny w żaden
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
taktowny-marszand-86:

poczytaj o etapach związku, bo zauroczenie zawsze mija i nigdy nie wraca, więc trzeba zadbać o relacje tak by nie umarła


@Kitku_Karola: tak piszą zawsze impotenci, a zwłaszcza impotentki. Ludzie którzy nie mają baseline libido. Każdy wie, że w zauroczeniu libido jest znacznie większe. Wasz problem polega na tym, że u was libido nie istnieje poza
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak jeszcze dodam, że to nigdy nie jest tak, że ktoś inny jest lepszy czy bardziej wartościowy, bo relacje się buduje latami i często sam fakt tego że z kimś czujesz że odpoczywasz, dobrze się czujesz, dogadujesz jest wyższą wartością niż nowa osoba z którą trzeba to budować od nowa. Nigdy też nie jest tak że bierze do związku gotowy produkt tylko budujemy relacje i to są etapy, problemy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dużo ludzi w zauroczeniu dostaje małpiego rozumu i nie widzi pierwszych objawów przemocy psychicznych więc nie jestem taka pewna czy każdy jest w stanie zobaczyć czy serio chce spędzać z daną osobą czas i planować przyszłość. Jak ktoś jest zdrowy psychicznie czy po jakieś terapii to często w trakcie zauroczenia potrafi widzieć red flagi nawet jak są subtelne, ale większość ludzi tego nie widzi przed minięciem zauroczenia. Najczęściej jak
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
taktowny-marszand-86:

czy każdy jest w stanie zobaczyć


@Kitku_Karola: cześć ludzi jest w stanie uwierzyć że dostało telefon z NBP i musi iść do banku, a potem oddac gotówkę policjantowi w dziarach
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie wiem jaki jest Twój cel w tym co piszesz, bo wg mnie obwinianie OPA że czegoś nie wie mając 30 lat co dużo ludzi przeżywa mając poniżej 20 jest po prostu bez sensu. Lepiej by się douczył trochę o relacjach i ich etapach czy poszedł na terapię niż go teraz obwiniać czy zawstydzać lub obśmiewać.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
troskliwy-archiwista-55: Jestem trochę właśnie w takim związku z rozsądku i często żałuję, a jednocześnie wiem że pewnie nic lepszego mnie nie czeka. Mój facet jest moim dobrym kumplem i na tej płaszczyźnie opiera się ta relacja- lubimy podobne jedzenie, wspólne wycieczki, podobne filmy, miło spędzamy czas itd. Ale nie jest to żadna wielka miłość, to przyzwyczajenie, trzyma nas wzajemna serdeczność do siebie i pewnie strach przed samotnością. Trochę minęło czasu zanim
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): 2 strona też jest świadoma, że to bardziej rozsądek? Macie dzieci? Zastanawiałem się właśnie czy jeśli pojawią się pociechy (czego bardzo bym chciał) to będę w stanie się przejmować tym, że podjąłem taką decyzje a nie inną (związek z rozsądku).

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Jakbyś czuł, to byś wiedział. Nie marnuj jej życia, ma szansę trafić na kogoś, kto ją będzie kochał.


@kasiknocheinmal: Naprawdę fatalna rada. Wiele ludzi myli miłość z przeróżnymi trauma bondingami.
Ludzie zakochują się w osobach niedostępnych jak ich rodzice. Albo mają potrzebę naprawienia swojego partnera. Albo mają jakiś kompleks
  • Odpowiedz