Aktywne Wpisy

źródło: temp_file337630609088736524
Pobierz
EricCartman96 +245
Cześć alkoholowe świry, dziś mija mi 150 dni bez alkoholu, jest to najdłuższy czas abstynencji od popadnięcia w alkoholizm tj od 2012 r. Poprzedni taki okres abstynencji miałem w 2015r. ok 145 dni
Jeśli chodzi o plusy to schudłem z 8 kg bez zbytniego wysiłku. Piłem ok 40 piw tygodniowo. Ale nadal mam problemy ze snem, nadal zbytnio nie wychodzę z domu oprócz pójścia do pracy itp.
#alkoholizm
Jeśli chodzi o plusy to schudłem z 8 kg bez zbytniego wysiłku. Piłem ok 40 piw tygodniowo. Ale nadal mam problemy ze snem, nadal zbytnio nie wychodzę z domu oprócz pójścia do pracy itp.
#alkoholizm





Mirki, szczególnie te będące w związkach, proszę Was o radę. W tym roku kończę 30 lat, jestem od 2 lat w związku z dziewczyną (ten sam rocznik). Z racji wieku, chęci założenia rodziny i wyznawania tradycyjnych wartości wypada ten związek sformalizować. Sęk w tym, że nie jestem pewny czy cokolwiek do niej czuję. Wywodzę się ze stosunkowo chłodnej rodziny, całe życie byłem i jestem nadal egoistą/pragmatykiem, liczą się tylko moje cele, póki je realizuję - jestem szczęśliwy. Oczywiście w związku zaspokajam też potrzeby partnerki ale myślę, że wynika to głównie z faktu, iż chcę by była szczęśliwa bo wiem, że wtedy mi będzie łatwiej.
Zanim ją poznałem byłem w 2 związkach, w każdym z nich początkowo było zauroczenie, później zupełnie nic więc je kończyłem. Następnie spotykałem się z ponad 20 różnymi dziewczynami szukając "tej jedynej", do której coś poczuję i zobaczę, że reprezentuje coś sobą. Kończyłem to zwykle po 2/3 spotkaniu. Moja obecna dziewczyna jest dziewczyną starej daty w pozytywnym tego słowa znaczeniu - kobieta, która zadba o "ciepło domowego ogniska". Boję się, że gdybym ją porzucił to jej psycha by się rozsypała (tego bym nie zniósł, że z mojego powodu ktoś przegrał życie), ja natomiast dalej bym szukał, być może ostatecznie nie znajdując nikogo lepszego, bardziej wartościowego.
Czemu o tym piszę - czy są wsród Was osoby, których związki od początku w dużej mierze były podyktowane rozsądkiem i czy ostatecznie to zadziałało? Może są osoby, które uważają, że miłość jest przereklamowana i bardziej liczy się dopasowanie, w końcu wg nauki uczucie i tak kończy się po 3/4 latach. A może powinienem pójść na terapię i próbować się naprawić bo inaczej zmarnuję komuś życie. Proszę o opinie.
#zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
@mirko_anonim: to najprędzej.
Jakbyś czuł, to byś wiedział. Nie marnuj jej życia,
@mirko_anonim: czerwone flagi wielkości ZSRR
Zdecydowanie powinieneś. Z opisu wynika że zamiast żyć kreujesz swój wizerunek, pewnie dla rodziców. To musi się
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Nie jest dobrze.
@Kitku_Karola: tak piszą zawsze impotenci, a zwłaszcza impotentki. Ludzie którzy nie mają baseline libido. Każdy wie, że w zauroczeniu libido jest znacznie większe. Wasz problem polega na tym, że u was libido nie istnieje poza
@Kitku_Karola: zazwyczaj wystarczy że druga osoba nie ma nerwicy i
@Kitku_Karola: cześć ludzi jest w stanie uwierzyć że dostało telefon z NBP i musi iść do banku, a potem oddac gotówkę policjantowi w dziarach
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
@kasiknocheinmal: Naprawdę fatalna rada. Wiele ludzi myli miłość z przeróżnymi trauma bondingami.
Ludzie zakochują się w osobach niedostępnych jak ich rodzice. Albo mają potrzebę naprawienia swojego partnera. Albo mają jakiś kompleks