Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: masz niestety racje w to glownie wierza osoby ktore nie pamietaja ze nawet ze do praktycznie wejscia do UE byla bardzo zla sytuacja mieszkaniowa. Boom na domy jednorodzine mamy obecnie a na wykopie to sie budowalo w latach 90 gdzie akurat bylo zalamanie w budownictwie
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: dla "zaradnych" - to co piszesz w tych latach to byla kompletna zapasc w systemie z kolejka na 20-30 lat znacznie dluzsza niz gdzie indziej https://forsal.pl/artykuly/1038712,ile-czekalismy-na-prl-owskie-mieszkanie.html i zla sytuacja mieszkaniowa - fizycznie nie bylo gdzie mieszkac https://forsal.pl/nieruchomosci/artykuly/9374308,polska-metraz-mieszkan-na-osobe-polska-niemcy.html
Widzisz kuzwa miliony rodzin nie byly "zaradne"
  • Odpowiedz
To jest tak jak pisac ze po znajomosci masz dzis mieszkanie od gminy.


@Miniu30: No tak, lepiej pisać że jak masz kasę to kupisz mieszkanie i spłacisz kredyt. Rzeczywiście głębokie, stary.

Powtórzę, bo nie zrozumiałeś:

Ja nie piszę, że każdy na to wpadł, że 90% na to wpadło, czy nawet że 10% na to wpadło - piszę, że wtedy były możliwości, które dziś nie istnieją. Nie wiem, z czym polemizujesz,
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: to widac kogos znal i to bardzo dobrze bo przed chwila dalem ci link ze panstwo to darmo ciagle spalaca po 30 latach ciagle mimo ze zostaly resztki ksiazeczek https://www.money.pl/gospodarka/ksiazeczki-mieszkaniowe-pis-chce-waloryzacji-oszczednosci-7223418676738560a.html . Dodatkowo obok czynszu te mieszkania spoldzielcze sie splacalo do 80% jego wartosci mimo ze nie bylo wlasnosciowe na tym to polegalo - w tym pomogla bardzo wysoka inflacja i hiperinflacja bo panstwo sobie z tym nie radzilo.
Spoldzielnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Moi rodzice pracowali w miejscowej fabryce i mieszkali razem z dziadkami i moim bratem. Mieszkania były dobrem deficytowym. Dopiero jak ja się urodziłem w latach 80 dostali przydział na mieszkanie spółdzielcze. 2 pokoje i kuchnia, 39 m2. Pod koniec lat 90 faktycznie mogli wykupić to mieszkanie za symboliczną cenę. Czyli w wieku około 45 lat moi rodzice mieli własne mieszkanie. Pamiętam, że większość moich kolegów z podstawówki mieszkało razem
  • Odpowiedz
To o czym piszesz to byl wykup juz po upadku dlugo komuny - PIS to zapewnil w okolicach 2005 roku.


@Miniu30: 2009. Tak, po upadku komuny, ale które mieszkania można było w ten sposób wykupić? ano przede wszystkim spółdzielcze i komunalne lokale rozdawane za PRL-u, więc beneficjentami byli przede wszystkim boomerzy.

Ich uprzywilejowana pozycja to nie "książeczki mieszkaniowe" tylko splot wielu okoliczności, bez tego działania PiSu nie byłoby mowy o
  • Odpowiedz
@Miniu30: Przy okresie transformacji, czego się tylko nie chwyciłeś to zarabiałeś od razu kokosy. To były złote czasu dla kombinatorów jeżdżących z towarem, małe sklepy również były bardzo rentowne. Były inne możliwości lukratywnego zarobku, pamiętam jak mój tata wyjeżdżał pracować na zachód. Ludzie w Polsce zarabiali 500zł, a on przywoził po miesiącu 6000zł. Wiadomo to nie były opcje dla każdego, ale w każdym razie dało się. Przydziały mieszkaniowe i jakieś
  • Odpowiedz
@Cudi3: tylko lata 90 to jest doslownie zapasc w budownictwie mieszkalnym i jednorodzinym przy bardzo zlych warunkach mieszkaniowych polaczona z ciagle bardzo wysoka inflacja. Ruszylo dopiero po wejsciu do UE jak wyjechaly milony osob - wczesniej tez nie bylo tak latwo jak sie niektorym tu zdaje i pojawil sie kredyt frankowy.
  • Odpowiedz
@Miniu30: Co nie zmienia faktu że dało się zarobić gigantyczne pieniądze stosunkowo łatwo. Mieszkania były na sprzedaż, tak samo jak można było w tamtym okresie budować domy. Osobiście znam kilka osób które w tamtych czasach ustawiły się praktycznie na całe życie i nie są to jakieś tęgie głowy.
To były głównie osoby które nie podporządkowały się systemowi tylko kombinowaly na różne sposoby, a do tego trzeba było mieć jaja. Najłatwiejsza
  • Odpowiedz
@Cudi3: takie osoby sa zawsze ale jak masz tragicznie wyniki w budownictwie mimo bardzo zlej sytuacji mieszkaniowej bo wtedy Polska i Rumunia szorowaly po doslownym dnie Europy to raczej nie pokazuje ze bylo latwo. Tutaj na wykopie zas jakies bajki widze ze wtedy to sie budowalo - tylko nikt prawie tego nie robil. Boom na domy jednorodzine to jest ostatnia dekada.
Na ten zachod tez nie bylo wtedy latwo wyjechac
  • Odpowiedz
@Miniu30: Ciągle mieszasz pojęcia, ani ja, ani @Cudi3 nie mówimy o przekroju przez społeczeństwo, nie dowodzimy że tak robiło 25% czy 50% ludzi z czym nadal próbujesz polemizować, tylko że były takie drogi, nawet jeśli korzystała niewielka grupa, a dziś nie istnieją. Dziś musisz po prostu dużo zarabiać, w tamtych latach były "life hacki" za pomocą którego przeciętnej inteligencji człowiek z przeciętnym zawodem mógł się ustawić.

To
  • Odpowiedz
@Cudi3: @Yuri_Yslin ja pieprze tu macie lata 90 budownictwo - zarowno ilosciowo jak i metraz. Widzicie gigantyczny spadek?
Lata 90 wyjazd za granice legalnie do pracy to byly kuzwa male limity jak np do Niemiec - trzeba bylo specjalnych zezwolen Arbeitsgenehmigung i wtedy mocno trzepali karami za na czarno zarowno pracujacych jak i pracodawcow plus wydalanie z kraju
Dlatego byla gigantyczna fala wyjazdow po 2004r nie wczesniej -normalnie frajerzy
Miniu30 - @Cudi3: @Yuri_Yslin ja pieprze tu macie lata 90 budownictwo - zarowno ilosc...

źródło: comment_6cIvwgdTv0xod1Y6baCVQP4oIJcHdoZG

Pobierz
  • Odpowiedz
@Miniu30: Ziomeczku, jaki związek ma powierzchnia mieszkań do użytku z tematem?

Czy piszemy w języku keczua? Wydaje się oczywiste, że nie komentujemy przekroju przez społeczeństwo, tylko tłumaczymy Ci, że kiedyś były różne okienka dojścia do własności których obecnie nie ma...

@Cudi3 trochę mam wrażenie że mówimy do ściany, kolega polemizuje z czymś, o czym w ogóle nie piszemy...
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: no patrz a ja tu widze teraz ze zaradni w latach 90 zyli jak chcieli nie to co teraz - tylko w tym 1999 domow jednorodzinych zbudowanych bylo cos 3 mniej niz dzis. Nagle osob zaradnych przybylo masowo?
No chyba ze macie jakies tajnde dane jak to budownictwo w latach 90 kwitlo
  • Odpowiedz