Wpis z mikrobloga

✨️ Refleksje o nieruchomościach i pokoleniach
#nieruchomosci
refleksja po przejrzeniu tego wpisu https://wykop.pl/wpis/84952397/heheszki-nieruchomosci

od wielu lat czytam i ogladam memy z tym pokoleniem boomerow, co to mieszkania podostawali za darmo albo 'zalatwili' z pracy.
jestem rocznik 87. jeszcze nie mam swojego mieszkania /mimo, ze mnie stac/ - i nie, nie mieszkalem do 30 roku zycia ze starymi. moj wlasny dowod anegdotyczny:
-babcia od strony ojca - przezyla cale swoje dorosle zycie az do smierci w wieku 87 lat w bloku/kamienicy - placila normalnie czynsz przez prawie 70 lat, moi rodzice z tego co wiem wykupili to mieszkanie na preferencyjnych warunkach gdzies pod koniec lat 90. ono jest obecnie warte moze ze 150-200k, wynajmuja zeby pokryc koszty czynszu, ktory wynosi chyba 1400 zlotych miesiecznie (ogrzewanie tego koztuje krocie). miejscowosc 20k mieszkancow.
-babcia od strony mamy - kiedy moja mama miala kilka lat wprowadzili sie do wlasnorecznie wybudowanego blizniaka na podarowanej dzialce. nawet kilka lat temu specjalnie zagadalem do babci jak to bylo i nawet ona mi mowila, ze juz po latach wyrzeczen, kiedy w koncu zamieszkali w domu bez wykonczonego pietra, bez kanalizacji i CO, kolezanki z bulem d--y wypominaly, ze ona to 'jest na swoim', nie patrzac na to, ze byli z dziadkiem zakredytowani, bez wakacji i serio wszystko robili sami lacznie z produkcja cegiel po robocie zmianowej, a kolezanki wracaly sobie do swoich mieszkan gdzie lezaly cycami do gory. mieszkalismy z moimi rodzicami przez 7 lat razem z babcia na przelomie wiekow i ten dom byl wiecznie niedogrzany i zagrzybiony bo zbudowany byl w takiej a nie innej technologii
-moi rodzice, oboje urodzeni na poczatku lat 60 pierwszy dom kupili tuz po 40-tce i tez byla to rudera na wypizdowie ktora w ciagu kilku lat doprowadzili sobie do ladu - tyle ze kredyty posplacali dosc szybko, mysle ze maks w ciagu 10 lat, ale po prostu oboje mieli szczyt zawodowy w tym samym czasie.
-dla kontrastu - moj brat kupil pierwsze mieszkanie w wieku 30 lat. w wieku 40 lat mieszkanie splacone i dom splacony.
-moja siostra pierwsze mieszkanie na spole z gachem kupila jak miala jakies 25 lat
-moj kuzyn to juz na studiach mial swoje mieszkanie, ale kupione z ogromna pomoca mamy
nigdy nikt z rodziny mi nie jojczal czemu nie kupie sobie mieszkania, kiedy w koncu kupie sobie mieszkanie, nikt nie kwiczy jak to mial bardzo ciezko, albo jak to my mamy teraz latwo. po prostu - bylo jak bylo. serio nie wiem kto tworzy te memiki i kto je plusuje.
chcialbym podkreslic, ze ja majac dwadziesciakilka lat nie zakladalem, ze kiedykolwiek bede mial swoje mieszkanie - to bylo 20 lat temu kiedy byl pierwszy boom budowlany w Polsce - po prostu ceny w porownaniu do zarobkow wydawaly sie tak kosmicznie wystrzelone. szokiem dla mnie bylo kiedy kolega w Warszawie kupowal mieszkanie za 300 kola z persektywa ze bedzie musial splacic milion. ja wtedy zarabialem 1100 netto XD
wezcie tez pod uwage jaki macie standard zycia wy, a jaki mieli wasi starzy. ja za guwniaka na jakies lepsze wakacje nigdy nie jezdzilem. samochody to byly nastolenie sprzety a i tak sie czlowiek cieszyl ze w ogole sie je ma.
mam takie podejrzenie, ze te memiki sprzedaja sie wsrod gowniarzy takich jak ja 20 lat temu z ta roznica, ze wy jestescie po prostu zapatrzeni w spolecznosciowki i wydaje wam sie, ze KAZDY w wieku 25 lat to juz ma mieszkanie w wawce i BMW w leasingu. no tak nie jest i rzadko kiedy tak bylo.
ja osobiscie ani z moimi rodzicami, ani tym bardziej z moimi dziadkami bym sie za cholere nie zamienil. i tak, to jest normalne ze w wieku 20-25-30 lat jest sie golodupcem. wiekszosc spoleczenstwa miala, ma i bedzie tak miec. wylaczcie souszalki i sie skupcie na sobie zamiast porownywac sie do internetowych influenserow.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Ale ściana cope. To, że Twoi rodzice i dziadkowie nie ogarnęli nie oznacza, że nie były to fantastyczne czasy dla tzw. "zaradnych". Też jestem rocznik 87. Moi rodzice? Sprzątaczka i alkoholik, dostali "spółdzielcze" z przydziału w okolicach 1990, w 2009 kupili za jakieś śmieszne pieniądze gdy pis wprowadził słynne wykupy za grosze, w 2022 mieszkanie było warte 400k gdy sprzedawali.

Spróbuj dziś tak zrobić. No nie da się. Musisz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: masz niestety racje w to glownie wierza osoby ktore nie pamietaja ze nawet ze do praktycznie wejscia do UE byla bardzo zla sytuacja mieszkaniowa. Boom na domy jednorodzine mamy obecnie a na wykopie to sie budowalo w latach 90 gdzie akurat bylo zalamanie w budownictwie
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: dla "zaradnych" - to co piszesz w tych latach to byla kompletna zapasc w systemie z kolejka na 20-30 lat znacznie dluzsza niz gdzie indziej https://forsal.pl/artykuly/1038712,ile-czekalismy-na-prl-owskie-mieszkanie.html i zla sytuacja mieszkaniowa - fizycznie nie bylo gdzie mieszkac https://forsal.pl/nieruchomosci/artykuly/9374308,polska-metraz-mieszkan-na-osobe-polska-niemcy.html
Widzisz kuzwa miliony rodzin nie byly "zaradne"
  • Odpowiedz
@Miniu30: no patrz, i jednak się dało, alkoholik ze wsi na to wpadł xD

powtórz to dziś, spróbuj. No nie da się. Nie ma już takich opcji po prostu. I to jest cała różnica. Dziś musisz normalnie na to zapracować - albo masz forsę, albo nic z tego. Kiedyś były inne drogi. Negowanie tego to ignorancja albo cope.
  • Odpowiedz
To jest tak jak pisac ze po znajomosci masz dzis mieszkanie od gminy.


@Miniu30: No tak, lepiej pisać że jak masz kasę to kupisz mieszkanie i spłacisz kredyt. Rzeczywiście głębokie, stary.

Powtórzę, bo nie zrozumiałeś:

Ja nie piszę, że każdy na to wpadł, że 90% na to wpadło, czy nawet że 10% na to wpadło - piszę, że wtedy były możliwości, które dziś nie istnieją. Nie wiem, z czym polemizujesz,
  • Odpowiedz
@Miniu30: Ale ja nie mówię o łapówkach, za co biedny alkoholik miał je dawać? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Program wykupu mieszkań "za złotówkę" pojawił się raz i jak w przypadku wielu socjalnych programów w tym kraju - był tak abstrakcyjnie korzystny, że aż trudno w to uwierzyć.

I podlegały pod to mieszkania rozdawane boomerom, więc to naprawdę trzeciorzędne, czy czekałeś na nie 20, czy 30 lat
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: to widac kogos znal i to bardzo dobrze bo przed chwila dalem ci link ze panstwo to darmo ciagle spalaca po 30 latach ciagle mimo ze zostaly resztki ksiazeczek https://www.money.pl/gospodarka/ksiazeczki-mieszkaniowe-pis-chce-waloryzacji-oszczednosci-7223418676738560a.html . Dodatkowo obok czynszu te mieszkania spoldzielcze sie splacalo do 80% jego wartosci mimo ze nie bylo wlasnosciowe na tym to polegalo - w tym pomogla bardzo wysoka inflacja i hiperinflacja bo panstwo sobie z tym nie radzilo.
Spoldzielnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Moi rodzice pracowali w miejscowej fabryce i mieszkali razem z dziadkami i moim bratem. Mieszkania były dobrem deficytowym. Dopiero jak ja się urodziłem w latach 80 dostali przydział na mieszkanie spółdzielcze. 2 pokoje i kuchnia, 39 m2. Pod koniec lat 90 faktycznie mogli wykupić to mieszkanie za symboliczną cenę. Czyli w wieku około 45 lat moi rodzice mieli własne mieszkanie. Pamiętam, że większość moich kolegów z podstawówki mieszkało razem
  • Odpowiedz
To o czym piszesz to byl wykup juz po upadku dlugo komuny - PIS to zapewnil w okolicach 2005 roku.


@Miniu30: 2009. Tak, po upadku komuny, ale które mieszkania można było w ten sposób wykupić? ano przede wszystkim spółdzielcze i komunalne lokale rozdawane za PRL-u, więc beneficjentami byli przede wszystkim boomerzy.

Ich uprzywilejowana pozycja to nie "książeczki mieszkaniowe" tylko splot wielu okoliczności, bez tego działania PiSu nie byłoby mowy o
  • Odpowiedz
@Miniu30: Przy okresie transformacji, czego się tylko nie chwyciłeś to zarabiałeś od razu kokosy. To były złote czasu dla kombinatorów jeżdżących z towarem, małe sklepy również były bardzo rentowne. Były inne możliwości lukratywnego zarobku, pamiętam jak mój tata wyjeżdżał pracować na zachód. Ludzie w Polsce zarabiali 500zł, a on przywoził po miesiącu 6000zł. Wiadomo to nie były opcje dla każdego, ale w każdym razie dało się. Przydziały mieszkaniowe i jakieś
  • Odpowiedz
@Cudi3: tylko lata 90 to jest doslownie zapasc w budownictwie mieszkalnym i jednorodzinym przy bardzo zlych warunkach mieszkaniowych polaczona z ciagle bardzo wysoka inflacja. Ruszylo dopiero po wejsciu do UE jak wyjechaly milony osob - wczesniej tez nie bylo tak latwo jak sie niektorym tu zdaje i pojawil sie kredyt frankowy.
  • Odpowiedz
@Miniu30: Co nie zmienia faktu że dało się zarobić gigantyczne pieniądze stosunkowo łatwo. Mieszkania były na sprzedaż, tak samo jak można było w tamtym okresie budować domy. Osobiście znam kilka osób które w tamtych czasach ustawiły się praktycznie na całe życie i nie są to jakieś tęgie głowy.
To były głównie osoby które nie podporządkowały się systemowi tylko kombinowaly na różne sposoby, a do tego trzeba było mieć jaja. Najłatwiejsza
  • Odpowiedz
@Cudi3: takie osoby sa zawsze ale jak masz tragicznie wyniki w budownictwie mimo bardzo zlej sytuacji mieszkaniowej bo wtedy Polska i Rumunia szorowaly po doslownym dnie Europy to raczej nie pokazuje ze bylo latwo. Tutaj na wykopie zas jakies bajki widze ze wtedy to sie budowalo - tylko nikt prawie tego nie robil. Boom na domy jednorodzine to jest ostatnia dekada.
Na ten zachod tez nie bylo wtedy latwo wyjechac
  • Odpowiedz
@Miniu30: Ciągle mieszasz pojęcia, ani ja, ani @Cudi3 nie mówimy o przekroju przez społeczeństwo, nie dowodzimy że tak robiło 25% czy 50% ludzi z czym nadal próbujesz polemizować, tylko że były takie drogi, nawet jeśli korzystała niewielka grupa, a dziś nie istnieją. Dziś musisz po prostu dużo zarabiać, w tamtych latach były "life hacki" za pomocą którego przeciętnej inteligencji człowiek z przeciętnym zawodem mógł się ustawić.

To
  • Odpowiedz
Tutaj na wykopie zas jakies bajki widze ze wtedy to sie budowalo - tylko nikt prawie tego nie robil. Boom na domy jednorodzine to jest ostatnia dekada.


@Miniu30: Co ty ziomek gadasz, ja rozumiem że było bezrobocie ale naprawdę Ci zaradni ludzie to żyli sobie jak chcieli. Rodzice mojego kumpla ze szkoły w 1999r. postawili dom 300m2 na 30arowej działce z jednego sklepu obuwniczego. O czym my rozmawiamy, robocizna była śmiesznie
  • Odpowiedz
@Cudi3: @Yuri_Yslin ja pieprze tu macie lata 90 budownictwo - zarowno ilosciowo jak i metraz. Widzicie gigantyczny spadek?
Lata 90 wyjazd za granice legalnie do pracy to byly kuzwa male limity jak np do Niemiec - trzeba bylo specjalnych zezwolen Arbeitsgenehmigung i wtedy mocno trzepali karami za na czarno zarowno pracujacych jak i pracodawcow plus wydalanie z kraju
Dlatego byla gigantyczna fala wyjazdow po 2004r nie wczesniej -normalnie frajerzy
Miniu30 - @Cudi3: @Yuri_Yslin ja pieprze tu macie lata 90 budownictwo - zarowno ilosc...

źródło: comment_6cIvwgdTv0xod1Y6baCVQP4oIJcHdoZG

Pobierz
  • Odpowiedz
@Miniu30: Ziomeczku, jaki związek ma powierzchnia mieszkań do użytku z tematem?

Czy piszemy w języku keczua? Wydaje się oczywiste, że nie komentujemy przekroju przez społeczeństwo, tylko tłumaczymy Ci, że kiedyś były różne okienka dojścia do własności których obecnie nie ma...

@Cudi3 trochę mam wrażenie że mówimy do ściany, kolega polemizuje z czymś, o czym w ogóle nie piszemy...
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: no patrz a ja tu widze teraz ze zaradni w latach 90 zyli jak chcieli nie to co teraz - tylko w tym 1999 domow jednorodzinych zbudowanych bylo cos 3 mniej niz dzis. Nagle osob zaradnych przybylo masowo?
No chyba ze macie jakies tajnde dane jak to budownictwo w latach 90 kwitlo
  • Odpowiedz