Wpis z mikrobloga

@thority: byłem w Lulua pod koniec roku i przy okazji testowania innych zapachów mówię żonie... Chodź pokażę Ci w cholerę mocny zapach. Podaję jej korek pod nos - tylko uważaj, nie dotknij się i nie zaciągaj xD powąchała i mówi 'o, pachnie ładnie kawą'. Też powąchałem i mówię, no całkiem spoko :) i wiecie co? Jak trzymałem korek w dwóch palcach, to potem palce waliły mi curry/maggi przez trzy dni
  • Odpowiedz
@thority: Followed nie testowałem ale patrząc po opiniach to nie ma co, natomiast Follow absolutny top i sztosik. Do niego panu Peggowi nie nalało się za dużo sotolonu xD
  • Odpowiedz
Ja bym brał Black Phantom od Kiliana lub jego klon Spectre Wraith od French Avenue :) tylko tam kawa nie jest mega mocna, raczej współgra z innymi nutami typu czekolada, migdał, karmel i rum :) tego Spectre Wraith mam po 1,2zł + lista.
  • Odpowiedz
@thority: Follow, o ile tylko weźmiesz pod uwagę że mocna kawa przechodzi potem w piernik, więc jest podana na słodko. Natomiast jeśli o samą kawę chodzi to ja nie wąchałem jeszcze lepszej „mocnej kawy” w perfumach
  • Odpowiedz