Wpis z mikrobloga

  • 1
@R_O_T_T_E_N kto nie złapał tej lampki za górna część i skręcił w taki sposób, że te druty się dotykały to niech pierwszy rzuci kamieniem ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Scc_1: O c--j, mój kuzyn miał dokładnie takiego kompa i dokładnie takie same meble. To był jakiś popularny powszechny zestaw mebli?
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N: Wszystko się zgadza z wyjątkiem radia. Słuchałem Planeta FM, zajebista techniawa którą nagrywałem na kasetach, a ten ambient który leciał po północy ()
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N Miałem poprzenie 3 stopnia na palcu i przeszczep skóry od tej lampki. Co prawda trochę z własnej winy, bo próbowałem starszym udowodnić brak czucia w palcu po złamaniu ręki. Ale przynajmniej uwierzyli!
  • Odpowiedz
@Fichtner: Przede wszystkim chyba brak PC i nikt się na bawi raczej w segregatory, a sprzętu hi-fi z prawdziwego zdarzenia raczej też specjalnie ludzie nie mają, głównie jakieś Airpody czy IEMy, głośniki BT, i jak już to soundbary przy TV.

@kolejne_juz_konto: Ale przecież ten guzik się normalnie wciskał tam do końca - trudno było w ten sposób włączyć lub wyłączyć obudowę przypadkiem. Do tego to były jeszcze te
  • Odpowiedz
Ale przecież ten guzik się normalnie wciskał tam do końca


@deton24: Nie, w obudowie mojego kumpla wystawał poza jej obrys, partactwo projektowe. I źle w sumie napisałem lub nie doprecyzowałem, cały zespół guzików wystawał poza obrys, włącznie z resetem...
  • Odpowiedz
czyli te guziki nie wyglądały jak na zdjęciu, tylko bardziej wystawały?


@deton24: Zgadza się, to była taka wyspa z przyciskami która wystawała sporo (jakiś 1 cm) poza obrys obudowy, od jej czoła. Jak ktoś miał takie cudo na biurko to nawet wygodne, ale jak na podłodze to ciągle się włączało i/lub wyłączało kompa nogą, oczywiście całkowicie przypadkowo. Istny koszmar...
  • Odpowiedz