@Jashon_Statham: p-----------e sobie protokół suplementacji adaptogenno-nootropowej razem z dobra dietą i po roku ewentualnie leczcie dysbalans lekami jak jest źle i tyle w temacie. Poproszę kortyzol
@makaron12x: Boże co za g---o xd Nic te adaptogeje ci nie dadzą. Lepiej od razu do psychiatry. Sam się męczyłem 3 lata, odkąd biorę leki to życie jest super
@greenbong: znajdź przyczynę i dopasuj pod kątem swojej neurobiologii opierając się na wiedzy o tych rzeczach. Czy tylko ja potrafię to robić???? Działa i to zajebiście. Nie pozdrawiam i bierz sobie te leki do usranej śmierci. Spróbuj przestać je brać
@greenbong: dla mnie to samo w sobie jest złe. Jeśli Ci to odpowiada - twój wybór i w takim razie życzę pogody ducha. Złe to dla mnie też, ponieważ nie odpowiada mi wydawanie pieniędzy na kwestie zdrowotne, czasem jest to nie do przeskoczenia, sam to robię, ale dążę do tego by być wolnym od czegokolwiek
@makaron12x: no super, widocznie nie wiesz czym jest choroba psychiczna skoro tak oceniasz xd. Jak komuś nerki nie działają to też będziesz go grzybami leczył?
@xer1x: wroślak różnobarwny chociażby. Nie mnie oceniać w jakim jesteście stanie i co wam pomoże, musicie najpierw chcieć sobie pomóc sami a z takim metalem jesteście na straconej pozycji. Sam choruję.
@ButtHurtAlert: czy ja mówiłem że "grzybki to panaceum"? Ja sobie ogarnąłem kurację na swoje schorzenia. Widzę równie pochyłą do góry jeśli chodzi o mój stan, ale czy to się utrzyma? Próbowałem wielu rzeczy, ale ustawiony mental, dieta, sen i wspomagacze dopiero na końcu dały mi wymierne efekty.
@makaron12x: Wroślaka to sobie możesz jeść przy okazji, podstawą terapii powinna być empirycznie podparta wiedza medyczna. Wiele przypadków raka mogło być wyleczone dużo mniejszym kosztem i zaangażowaniem zasobów publicznych, gdyby ludzie na początku poszli się leczyć jak Pan Darwin przykazał. Mówię oczywiście o Europie, bo w Stanach to czasami lepiej już iść w ładne miejsce i się pogodzić z naturą.
@xer1x: proszę bardzo: https://www.nature.com/articles/s41380-022-01661-0 . Twoja empirycznie podparta wiedza medyczna to wydmuszka, najpopularniejsze obecnie w leczeniu SSRI, przepisywane masowo i uznawane za bezpieczne, w przypadkach lekkiej do umiarkowanej depresji mają skuteczność niewiele wyższą niż placebo, mają dużo bardzo nieprzyjemnych działań niepożądanych, mocno uzależniają, a objawy odstawienia przez wielu lekarzy są mylone z nawrotem depresji, co prowadzi do błędnego koła i trzymania pacjenta na tych lekach całymi latami,
@TheRealMikz: Znam temat doskonale, sam jestem przeciwnikiem dogmatyzmu teorii serotoninowej. Weź pod uwagę, że skoro w Nature wpada umbrella study, gdzie SSRI nie są panaceum na wszystkie problemy, to właśnie dowód na to, że nauki okołomedyczne i medycyna są empirycznie podparte. To oczywiste, że nauka będzie weryfikować wcześniej postawione tezy z perspektywy czasu, nie wiem jak inaczej to sobie wyobrażałeś.
@xer1x: no to czemu tak Ci przeszkadzają alternatywne metody leczenia depresji? Oczywiście, jeśli ktoś spróbuje adaptogenów / nootropów i nie zadziałają, to powinien szukać dalej, ewentualnie skorzystać z tych SSRI, ale warto spróbować łagodniejszych metod przed sięgnięciem po substancje, które są tak inwazyjne dla OUN. Poza tym adaptogeny to nie pseudonauka. Wiadomo, że te substancje są bioaktywne, wiadomo że działają. Wciąż zalecam przed sięgnięciem po tradycyjne leki zbadanie mikrobioty jelitowej
@TheRealMikz: Nie przeszkadzają mi ani trochę. Terapie psylocybiną, LDS, ketaminą itd. to są ciekawe nurty, i są biologiczne podstawy, żeby wdrażać je w przypadku depresji lekoopornej. Adaptogeny i nootropy to są bardzo szerokie terminy; nawet kreatyna, tauryna czy kofeina pod nie podchodzą. To, że coś ma właściwości bioaktywne to jedno, ale czy wykazuje skuteczność w przypadkach klinicznych to drugie. Długotrwały stan dysregulacji mikrobioty jelitowej to potencjalna przyczyna lub skutek depresji,
źródło: temp_file188617362777166959
PobierzNic te adaptogeje ci nie dadzą. Lepiej od razu do psychiatry. Sam się męczyłem 3 lata, odkąd biorę leki to życie jest super
Depresja to spektrum, możesz mieć nawet połączona depresję z ocd czy innymi chorobami, te twoje grzybki to mogą więcej szkody niż pożytku dać
@xer1x: proszę bardzo: https://www.nature.com/articles/s41380-022-01661-0 . Twoja empirycznie podparta wiedza medyczna to wydmuszka, najpopularniejsze obecnie w leczeniu SSRI, przepisywane masowo i uznawane za bezpieczne, w przypadkach lekkiej do umiarkowanej depresji mają skuteczność niewiele wyższą niż placebo, mają dużo bardzo nieprzyjemnych działań niepożądanych, mocno uzależniają, a objawy odstawienia przez wielu lekarzy są mylone z nawrotem depresji, co prowadzi do błędnego koła i trzymania pacjenta na tych lekach całymi latami,
Poza tym adaptogeny to nie pseudonauka. Wiadomo, że te substancje są bioaktywne, wiadomo że działają.
Wciąż zalecam przed sięgnięciem po tradycyjne leki zbadanie mikrobioty jelitowej