Wpis z mikrobloga

co drugi wpis na tagu że oni nie będą i wgl korona z głowy spadnie, ujma na honorze


To chyba chodzi o to, że bez wzajemności się to odbywa.
I nie chcą fikołków robić jak jakiś cyrkowiec do kobiety, która przybiera minę Mufasy patrzącego z góry, czy wystarczająco się postarali.
I bardzo dobrze. Trzeba się szanować.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kiedyś się starałeś o kobietę, żeby mieć kogoś kto będzie sprzątał, gotował, urodzi dzieci itd. To się pozmieniało, no i zmieniło się podejście mężczyzn do związków. Co w tym złego? Złe jest conajwyżej to, że wciąż istnieje mnóstwo nieudaczników którzy pozwalają kobietom na wybieranie sobie z konserwatywnego związku to co im pasuje, odrzucanie tego co nie pasuje i analogicznie z nowoczesnym podejściem, też sobie z niego wybierają to co
  • Odpowiedz
Ból dopy że normiki są w #zwiazki ale jednak jakąś robotę wykonali żeby się wpierw spotykać a potem być razem a niektórzy to chcieliby z miejsca wejść na gotowe.

@mirko_anonim: Jaka robote ci normicy wykonali? CO TO JEST TA MITYCZNA ROBOTA ZEBY SIE WPIERW SPOTKAĆ?.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: kultura randkowania i starania się o kobiety jest wzięta z Ameryki.
W Polsce nigdy nie było czegoś takiego, to bardzo nowoczesny wymysł, importowany z USA za pomocą social mediów.

W USA na tym polega ten cały dating że spotykasz się z wieloma osoba na raz, i praktycznie całe życie chodzisz na randki, dopóki się nie ożenisz.

W Polsce jeszcze do niedawna ludzie poznawali się głównie w szkole, w pracy, w kościele, przez
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: bajki kolegów miałem takich co nic nie robili a nawet traktowali juleczki jak ściery a i tak mieli powodzenie ;) jedynie beciaki muszą się starać i w większości przypadków nie wychodzi
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
wyważony-znawca-75:

co się nagle zmieniło że co drugi wpis na tagu że oni nie będą i wgl korona z głowy spadnie, ujma na honorze.


Dlatego, że po setkach pajacere i odrzuceń dałem sobie spokój i więcej nie będę, to po pierwsze.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 10
artystyczny-pionier-12: Taka była zaszłość kulturowa. Od pradawnych czasów mężczyzna musiał udowodnić swoją przydatność do bycia ojcem i możliwość utrzymania rodziny. Z czasem z dosłownego przeszło to na symboliczne czyli różnego rodzaju prezenty pokazywały spryt i "zasobność portfela", organizowanie czasu zaradność i zdolności przywódcze, "romantyczne gesty" zaangażowanie na tyle wysokie że zmusza do wyjścia ze strefy komfortu itd.
Wszystko to tworzyło podwaliny do monogamicznego związku, najczęściej małżeństwa w którym mężczyzna za włożoną
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Typie, wbij sobie do gara raz na zawsze, że staranie się, randki i latanie za babą to próba przekupienia jej obietnicą korzyści przez nieatrakcyjnego mężczyznę.

Kobiety same widzą to w ten sposób i nigdy nie będą cię za to ani pożądać, ani szanować. Same zresztą ci o tym powiedzą, jeśli umiesz rozmawiać na ich poziomie.

Stąd, staranie się jest jak bycie niepłatnym stażystą desperacko zabiegającym o rolę narzędzia do spełniania
  • Odpowiedz
@Derpinardus: Dla niektórych to sens życia, w tym dla @mirko_anonim ale na niego też przyjdzie pora - jak mu kobieta da kopa w dupę za pomocą alimentów I stanie się niewolnikiem XXI wieku ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
Teraz tego wszystkiego nie ma, kobiety publicznie chwalą się że nie potrafią gotować, że nie sprzątają nawet po sobie, o obyczajach nie ma co się rozpisywać ale dziewicy bez nałogów i traum damsko-męskich już nie ma chyba nigdzie. Więc skoro kobiety nie trzymają się swojej części "umowy", a opieka nad swoim potomstwem i praca dla męża jest postrzegana jako zniewolenie podczas gdy przepisywanie z papierka do komputerka dla obcego faceta (swojego szefa)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Starać się można o ile kobieta nie jest księżniczką której wszystko się należy a ona tylko będzie pachnieć, jak widzę zaangażowanie z drugiej strony to samemu też się można angażować, jak tego nie ma, to się dalej tego nie ciągnie bo szkoda zdrowia.
Z resztą to działa w 2 strony.
  • Odpowiedz