Czy macie dużo bezdzietnych znajomych? Ja chyba żyję w jakiejś bańce, bo praktycznie wszyscy z mojego otoczenia (35+) mają dzieci. Tymczasem ponoć demografia leży, dzieci się nie rodzą. Nie to, że nie wierzę w te statystyki, po prostu akurat wokół mnie prawie same dzieciate pary. Jakie są wasze obserwacje?
@mirko_anonim: jeśli wszyscy znajomi mają po 1 dziecku to i tak demografia będzie leżeć, bo żeby przyrost naturalny był dodatni to muszą mieć co najmniej dwójkę a co druga para trójkę dzieci
@mirko_anonim: nie wszyscy, mam wójka 50+ kawalera, część kuzynostwa jest po ślubie a "jeszcze" nie maja dzieci chociaż już sa bliżej 30stki. Moja przyjaciółka 33 lata wciaz singielka... Z męża kolegów też sporo singli 30+
@mirko_anonim bezdzietnych z wyboru raczej nie mam za dużo w znajomych (kilku), reszta ma conajmniej jedno dziecko lub chce mieć dzieci, ale z powodów ekonomicznych czy braku osoby do pary nie ma dzieci
@mirko_anonim: zalezy od srodowiska, w mojej pracy absolutnie wszyscy maja dzieci (korpo) xD Ale w IT to raczej ludzie biorą kogokolwiek kto się nawinie.
@moll: w zasadzie to błędnie nie napisałem bo 2,5 jeśli przyrost naturalny ma być dodatni, tak jak ty napisałaś 2,1 aby była zapewniona zastępowalność pokoleń czyli aby przyrost oscylował w okolicach zera, czyli co dziesiąta para by musiała mieć 3 dzieci
@mirko_anonim: Hej Mirku :) żyję w odwrotnej bańce do Twojej :) U mnie prawie nikt nie ma dzieci z lvl 33+, jest kilka par które odniosły nawet w miarę przyzwoity sukces w życiu, mają warunki finansowe i mieszkaniowe, i mimo to czekają z dziećmi. W klasie z LO jest 6 dzieci na 26 nas. Jeszcze jest kilka lat, ale narazie to wygląda tak jak mówią. Ktoś z wykopu wrzucał kiedyś
spostrzegawczy-kartograf-76: Ja nie mam dużo znajomych, ale takich najbliższych po 30 mam trzech: 1) pierwszy ma dwójkę dzieci 2) drugi by chciał mieć i ma z kim, ale co z tego będzie to się okaże 3) ma z kim, ale nie ma i nic o tym nie gada
@mirko_anonim: u mnie wśród znajomych i rodziny 31-40 znam trochę dzieciatych, ale patrząc na znajomych z przedziału 21-30 w tym mnie to nie widzę by ktokolwiek w perspektywie 5 lat miał dziecko - jestem pewien, że dzietność nam jeszcze grubo zanurkuje. Ludzie nie mają warunków, a jak jacyś mają to widać, że nie chcą.
Czy macie dużo bezdzietnych znajomych? Ja chyba żyję w jakiejś bańce, bo praktycznie wszyscy z mojego otoczenia (35+) mają dzieci. Tymczasem ponoć demografia leży, dzieci się nie rodzą. Nie to, że nie wierzę w te statystyki, po prostu akurat wokół mnie prawie same dzieciate pary.
Jakie są wasze obserwacje?
#demografia #dzieci #rodzicielstwo #zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Moja przyjaciółka 33 lata wciaz singielka... Z męża kolegów też sporo singli 30+
Chłopów było 20 i jeszcze żaden sie nie ożenił ( ͡º ͜ʖ͡º)
@kacappylon jak już ktoś decyduje się na dzieci to zazwyczaj robi dwójkę
U mnie prawie nikt nie ma dzieci z lvl 33+, jest kilka par które odniosły nawet w miarę przyzwoity sukces w życiu, mają warunki finansowe i mieszkaniowe, i mimo to czekają z dziećmi.
W klasie z LO jest 6 dzieci na 26 nas. Jeszcze jest kilka lat, ale narazie to wygląda tak jak mówią.
Ktoś z wykopu wrzucał kiedyś
Ja nie mam dużo znajomych, ale takich najbliższych po 30 mam trzech:
1) pierwszy ma dwójkę dzieci
2) drugi by chciał mieć i ma z kim, ale co z tego będzie to się okaże
3) ma z kim, ale nie ma i nic o tym nie gada
@mirko_anonim: no tak znajomi sparowani mają 2 dzieci, a połowa to single z 0 dzieci... wychodzi dzietność 1,03, zgadza się.