Wpadł kolejny miesiąc pracy biegowej, zdaje się, że sprawy życiowe już ustabilizowane, a ja powoli wracam na tory, ale tak bardzo bardzo powoli, póki co biegam tylko w tlenie i zazwyczaj kończę bieg dwoma minutowymi interwałami. Ostatnie kilometry prezentują się następująco
tydzień obecny - 20,1 km - trzy jednostki Tydzień minus jeden - 24,3 km - trzy jednostki Tydzień minus dwa - 25,6 km - trzy jednostki Tydzień minus trzy - 23,3 km - trzy jednostki
Pierwszy i ostatni bieg różnica jednego miesiąca, jakiś tam malutki progresik jest: 146 bpm 5:40min/km 9,18 km 141 bpm 5:29min/km 9,05 km
Poza tym wpada jeszcze rowerek, rolki szybkie oraz siłownia. Ograniczyłem kalorie na minimalną nadwyżkę rzędu 1-100kcal/dzień.
Nic mnie nie boli, w okresie ostatnich miesięcy chyba przechodziłem też sądząc po objawach łokieć tenisisty i to w najpierw w jednym potem w drugim łokciu, ale udało mi się wreszcie to ogarnąć i ostatnie tygodnie to już tylko ustępujące objawy, a dzisiaj mogę już nawet zacisnąć pięść na maksa i ugiąć z rotacją bez bólu więc w sumie pełna sprawność.
@Ark00: a ja nie pisze, że źle, ale dobre to sprawa indywidualna, moje dobre tempo to jest 4:40 przy 145, tutaj jestem po można by powiedzieć kilkumiesiecznym roztremowanii
@echelon_: a dopuszczasz do siebie w ogóle taką możliwość, że ćwicząc według swojego widzimisie, ale maksymalnie dopasowanego do mojego stylu życia oraz samopczucia w ciągu dnia mogę osiągać lepsze rezultaty niż biorąc jakiś tam uniwersalny plan z internetu, który nawet nie uwzględnia tego, że danego dnia mogę się po prostu do jakiejkolwiek aktywności fizycznej nie nadawać?
@Soothsayer: Ile masz lat i jak oceniasz swój stopień wytrenowania? Zazdroszczę Ci jakości snu. U mnie max to 75, a zwykle w przedziale 60 - 70. Minimum 2 przebudzenia w nocy, a zwykle nawet 4. Podrzucisz jak wygląda u Ciebie jednonocne HRV (ile masz zwykle najwyższe 5 minutowe).
@ValandilNW: a najwyższe 5 minutowe to chyba miałem coś okolo 120, ale mnie takie nie interesują, nawet z jednego dnia mnie nie interesuje, interesuje mnie tylko tendencja i średnia z minimum tygodnia. Tak samo ze snem, mogę mieć wynik 100/100 jednocześnie nie śpiąc całą noc, ale mieć średnią 97 z tygodnia (mój rekord) nie wysypiając się no to już inna bajka
Męska zawiść to straszna rzecz, ale to pomijam. Ten "szczypior" to najbardziej estetyczna sylwetka i wątpię, aby "byle który k--s" miał z 12% bodyfat. No ale to polska szkoła fitnesu: nie ważne, że gruby jak świniak, ważne żeby była siła xD #silownia
Wpadł kolejny miesiąc pracy biegowej, zdaje się, że sprawy życiowe już ustabilizowane, a ja powoli wracam na tory, ale tak bardzo bardzo powoli, póki co biegam tylko w tlenie i zazwyczaj kończę bieg dwoma minutowymi interwałami. Ostatnie kilometry prezentują się następująco
tydzień obecny - 20,1 km - trzy jednostki
Tydzień minus jeden - 24,3 km - trzy jednostki
Tydzień minus dwa - 25,6 km - trzy jednostki
Tydzień minus trzy - 23,3 km - trzy jednostki
Pierwszy i ostatni bieg różnica jednego miesiąca, jakiś tam malutki progresik jest:
146 bpm 5:40min/km 9,18 km
141 bpm 5:29min/km 9,05 km
Poza tym wpada jeszcze rowerek, rolki szybkie oraz siłownia. Ograniczyłem kalorie na minimalną nadwyżkę rzędu 1-100kcal/dzień.
Nic mnie nie boli, w okresie ostatnich miesięcy chyba przechodziłem też sądząc po objawach łokieć tenisisty i to w najpierw w jednym potem w drugim łokciu, ale udało mi się wreszcie to ogarnąć i ostatnie tygodnie to już tylko ustępujące objawy, a dzisiaj mogę już nawet zacisnąć pięść na maksa i ugiąć z rotacją bez bólu więc w sumie pełna sprawność.
#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem
Skrypt | Statystyki
źródło: e54c16a4-67e0-4d37-a8d0-472f2c86021b
Pobierz@Soothsayer: co? To dobre tętno przy takiej prędkości i dystansie. Mam podobne albo i gorsze a biegam tak ze 2x twój tygodniowy kilometraż
@Soothsayer: susejer z paletkom
@Soothsayer: e no, to wszystko tłumaczy xd
Ja ledwo 20 złamałem niedawno i się dziwuje
@Soothsayer: pamiętasz może kiedy złamałeś 25min i 20min na 5km?
@Soothsayer: Jedź na gotowym planie treningowym napisanym przez mądrzejszysz od siebie ;)