@mirko_anonim: nawet jak masz bardzo dobre relacje z rodzicami (a nie każdy ma), to i tak jesteś zależny od czyichś reguł, zachcianek, organizacji życia.
Co najwyżej rzucą kilka zł na rachunki ale całą resztę 5, 6 czy 7k przewalają na zachcianki, przyjemności czy inwestują w swoje rzeczy. Chałupe i tak dostaną więc im nie
refleksyjny-przyjaciel-79: Też tak myślałem, ale jak codziennie ci do pokoju zagląda matka lub ojciec sprawdzić czy żyjesz lub czy masz bałagan, który ci zaraz każą posprzątać i nieważne, że to twój bałagan, masz go posprzątać teraz, zaraz masz zejść na obiad, wyjść po coś tam czy z ojcem gdzieś pojechać, bo tak każe i bez dyskusji, to zmienia się myślenie. Wiecznie coś, wiecznie zakazy i rozkazy, nie wyjdziesz z domu w
@mirko_anonim: Nikt nie mówi o oszczędzaniu "od 1 do 1". Niemniej, płacąc samemu za wszystko, nagle się odkrywa że faktycznie wszystko kosztuje, a nie że mamusia pod nos podstawi.
@mirko_anonim: Mieszkanie z rodzicami a do tego praca zdalna xD to niezłe usamodzielnienie się. Poza tym pozdro przyprowadzić loszki na kwadrat. Masakra, ja poszedłem na wynajem już na początku studiów. Co więcej, wynajmowałem nawet nie mieszkanie, nawet nie pokój, ale łóżko w pokoju xD dzieliłem pokój z innym nieznanym mi typem. I tak to się żyło za studenta.
cierpliwy-szermierz-49: @Yuri_Yslin w jaki sposób niby jesteś zależny? serio pytam. Jeśli nie zamierzasz z domu zrobić agencji towarzyskiej to raczej starzy mają wyrąbane co tam robisz i większość czasu traktują jak ducha. Wiadomo raz na jakiś czas warto skosić trawę czy coś ale czy to takie ograniczenia?
@mirko_anonim: spróbuj puscic głośno muzyke w swoim kurniku w bloku xd zaraz ktoś na bagiety zadzwoni i w sumie słusznie. Też jakby nie patrzec dzielisz budynek z innymi. Tym bardziej na wynajmie gdzie nawet gwozdzia w sciane ci nie wolno wbic bo nie twoje. Do tego przynosisz w zębach co miesiąc grube tysiaczki które mógłbys wydac w duzo lepszy sposób i cie to frustruje coraz bardziej. Prawda jest taka ze
cierpliwy-szermierz-49: @slgdfhsdhjfbs w sensie że usamodzielnienie się to wegetacja "od pierwszego do pierwszego" i oszczędzanie na wszystkim bo to symbol dorosłości?
Wykop to se faktycznie teraz tak wygląda, że zostały 4 osoby na krzyż, gadają o niczym i raz na jakiś czas ktoś przechodząc po osiedlu zbije pionę i idzie dalej
@mirko_anonim: nawet jak masz bardzo dobre relacje z rodzicami (a nie każdy ma), to i tak jesteś zależny od czyichś reguł, zachcianek, organizacji życia.
Dla przegrywa temat sprowadzania dziewczyn na chatę i tak nie istnieje. Jego takie dylematy nie dotyczą
Mieszkanie z rodzicami a do tego praca zdalna xD to niezłe usamodzielnienie się. Poza tym pozdro przyprowadzić loszki na kwadrat. Masakra, ja poszedłem na wynajem już na początku studiów. Co więcej, wynajmowałem nawet nie mieszkanie, nawet nie pokój, ale łóżko w pokoju xD dzieliłem pokój z innym nieznanym mi typem. I tak to się żyło za studenta.
@slgdfhsdhjfbs: xd
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: może twoi mają, rodzice bywają różni, nie projektuj swoich doświadczeń na ogół.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: w każdy. Kiedy przekroczysz czyjeś zasady to po prostu wyrzuci Cię