Wpis z mikrobloga

#alkoholizm #aa czy jest sens prosić trzezwego alkoholika o pomoc kiedy nadal wale i nie moge przestać? No nie moge, nie wiem już co mam robic, przestałem chodzić na terapie, bo nie wytrzymałem sam przy weekendzie. Kumpel od chlania, nie zawiódł, w czwartek mnie olal, bo mial do pracy. Ale w piątek już nie dalno sobie zapomnieć i ukeglem. Serio, nie chce, ale to silniejsze ode mnie.. help
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Purson666: no juz nie czaruj ze chlejesz bo mireczek byl niemily.
Sa inne sposoby niz aa, rozwaz je tez.
A pytac czy prosic o pomoc zawsze warto - kto cie lepiej zrozumie niz ktos kto przeszedl to samo ale jakos opanowal?

nie chce, ale to silniejsze ode mnie.

No tak
  • Odpowiedz
  • 2
@Gawith_Apricot: matka mnie tłukła. Podobno bylem znieznosny i bardzo głośno płakałem. Potem tez nie tlukla, a im bardziej mnie tlukla tym bardziej bylem nieznośny zeby jej pokazać, ze nie tedy droga. Ojciec był raz na miesiąc płacąc alimenty, a dla mnie i tak byl ideałem. Imponowalem mu przy kolegach kiedy spijałem piankę z piwa przy jego kolesiach w knajpie, mialem 4 lata, a to jedno z moich pierwszych wspomnien. Nie,
  • Odpowiedz
@Purson666: To będzie trochę telepało jak przestaniesz, tutaj ktoś na tagu sobie ogarniał relanium na zejście i na lęki, sen. Ja nigdy nie próbowałem, ale jak przesadziłem parę dni z alko to stopniowo schodziłem piwami, aż do zera. Musisz zacząć pracę nad sobą, albo od razu skierować się na terapię.
  • Odpowiedz
  • 0
@Eftef: to samo bym komus napisał. Samotność, to samotność mi zawsze ciążyła. Mialwm dziewczynę, ale poza nią nikogo. Jej to bardzo odpowiadało, bo miala ogromną potrzebę kontroli. Ja nie mogłem mieć dawnych koleżanek, nowych też nie. Prawdziwych kumpli nie miałem, może dwóch przyjaciół ale rozdzieliły nas odległości. Jak jesteś facetem po 30 to nie poznajesz nowych kumpli ja siłowni, przynajmniej będąc hetero. Z każdym tylko rywalizujesz i zazdrościsz komus bo,
  • Odpowiedz
  • 0
@Tagliacozzo: więc nie masz pojęcia o czym mówię, mówiąc mi żebym nie pil to tak jakbyś mówił osobie w depresji zeby nie była smutna i poszla pobiegać, a do tego jadła makaron. Przysięgam Ci, ze nie chce pic ale mam zbalamucony mozg, nogi same idą do sklepu, jak na jakimś autopilocie. Jeśli sam nie byłeś uzależniony to tego nie zrozumiesz, ale proszę Cię o jedno. Zainteresuj sie tematem zamiast powielać
  • Odpowiedz
  • 0
@Tagliacozzo: i tak i nie, gdybym chciał pić to miałbym to w dupie i nie prosił tu o pomoc. A Ty co? Chcesz zostać moim kumplem i pomoc czy sie pomadrzyc udając, ze masz coś mądrego do powiedzenia? Poprosiłem o pomoc, a nie komentarze, ktore można zostawić dla siebie
  • Odpowiedz
@Purson666: Poogladaj trochę podcastów i wywiadów, np Po odwyku | Żulczyk i Strachota, Robert Rutkowski. Lub szukaj normalnie na yt wpisując a-----l, alkoholizm. Nawet ostatnio Lotek był na kanale balans i też opowiadaj o chlaniu swoim.
  • Odpowiedz
psychiatrzy nie rozmawiają, sluchaja i wypisują leki, ktore leczą objawy a nie powody


@Purson666: kolego, tobie sie wydaje, ze ty wszystko wiesz i ze kazdy przeciw tobie. A co jesli jednak, pomimo tego jak zajebiscie wyjatkowym alkusem jestes, mimo wszystko jednak sie mylisz?
Dopusc te mysl. Poczytaj o "rozdwojonym ja." POMYSL chwile i na pol godziny zrob zalozenie, ze moze jednak troche sie myslisz a cala reszta moze jednak ma
  • Odpowiedz
  • 0
Masz rację, mechanizmy alkoholowe u mnie mocno. Myslisz, ze o nich nie czytałem? Wybacz, ale fakt jest taki, ze większość lekarzy w tym psychiatrów to konowały, po studiach po znajomości za układy i pieniądze rodzicow. Tych z powołania jest garstka, jak z resztą w każdym zawodzie i nie chce im sie robic za kasę z nfz. To mam nie mieć prawa do negachi i zaufać Mirkowi? Zdeptać dla niego swoje ego? Tak
  • Odpowiedz