Cześć, ojciec mojej narzeczonej buduje jej (nam) dom. Naszym zadaniem jest ten dom wykończyć, podział kosztów pewnie około 50/50
Dom na 99% będzie przepisany na narzeczoną i nie będę miał do niego praw. Przepisanie może się odbyć za 2/5/10 lat, raczej nie teraz. Jednocześnie bardzo bym chciał uniknąć podpisywania umowy z ojcem. Narzeczona mówi że chce się dogadać na wypadek gdybyśmy się rozstali, że się rozliczymy.
PYTANIE: Jak mogę się zabezpieczyć prawnie na taki wypadek, żeby w razie czego móc dochodzić zwrotu poniesionych kosztów? Zbierać faktury imienne, wszelakie potwierdzenia przelewów? Można spisać umowę i iść potem z tym do notariusza? Poradzicie coś?
Czy mogę podpisać umowę z narzeczoną w sprawie kosztów poniesionych na działce ojca? Czy musi być z właścicielem KW?
@Kolczaneiro: najlepiej to już się rozstać, lepszego zabezpieczenia nie będzie i jednocześnie podsunąć weksel in blanco do podpisania, jakby chcieli robić jakieś dymy
@Kolczaneiro: jeżeli narzeczona zakłada, że możecie się rozstać, to zastanów się czy jest sens pchać się w to. Pomyśl o tych wszystkich czerwonych lampkach które Ci do tej pory mignęły i uświadom sobie, że po ślubie będą Ci waliły po oczach. Po ślubie zawsze, absolutnie zawsze, jest gorzej. I nie oszukuj się, że u Ciebie "będzie inaczej", albo że "jakoś to będzie". Czy też zakładasz że w tym świecie jednorazówek
Nikt nie zakłada rozstania, ale umowy się pisze na trudne czasy. Obecnie planujemy ślub. Nawet rodzice narzeczonej mówią że nie mają nic przeciwko żebym zabezpieczył swoje interesy.
@Kolczaneiro: skoro wiesz lepiej od nas, to po co pytasz? Umowy są dobre w biznesie, ale nie w relacjach. To jest tak, jakbyś podpisywał umowy z kolegą, że pożyczasz mu kasę. Niby możesz mieć podpisaną umowę, ale zazwyczaj i tak kasy nie odzyskasz, a stracisz tylko kolegę. Tutaj będzie być może podobnie, chyba że się wszyscy mylimy
Ja bym to widział tak. Ty pakujesz kasę, ale to ona dostaje nieruchomość,
PYTANIE: Jak mogę się zabezpieczyć prawnie na taki wypadek, żeby w razie czego móc dochodzić zwrotu poniesionych kosztów? Zbierać faktury imienne, wszelakie potwierdzenia przelewów? Można spisać umowę i iść potem z tym do notariusza? Poradzicie coś?
@Kolczaneiro: Skontaktuj się z Notariuszem. Zapytaj o twój przypadek i czy da się do podciągnąć pod intercyzę. Spiszcie taką, że każde z Was ma prawo do zwrotu poniesionych nakładów w razie rozstania. Potem tylko
Tak, tylko że żeby korzystać to najpierw musi wyłożyć pieniądze na wykończenie. A co jak jego wybrance się odwidzi tydzień po urządzeni budynku.?
@zonecom: idziesz na najem (w końcu masz poduchę finansową), rozwód i podział majątku, w ramach którego szarpiesz się latami o tę kasę. Jednak nie lądujesz na ulicy, nie jesteś totalnie uzależniony od żony - w końcu formalnie to jej dom i zawsze może paść argument: wynoś się
Jesteśmy razem 7 lat, wynajmujemy razem mieszkanie. Jej rodzina jest dużo bardziej majętna niż moja (stąd ojca stać na budowę domu), z kolei moi rodzice nie pomogą mi nic w wykończeniu. Oboje zarabiamy bardzo dobre pieniądze, nie mamy żadnych finansowych problemów. Dziewczyna jest bardzo poukładana, same green flagi praktycznie. Mam dobry kontakt
@Anonek463: ja się nie dziwię tylko piszę, że spisanie umowy nie jest zabezpieczeniem. Przecież spisanie umowy z kolegą, że pożyczasz mu kasę nie oznacza magicznie, że tę kasę odda, a jeśli nie odda, że będziesz w stanie ją odzyskać po uzyskaniu wyroku, bo np. okaże się, że komornik nie ma z czego ściągać kasy. Lepszym zabezpieczeniem w sytuacji opa jest poducha finansowa, którą dawniej nazywało się zaskórniakami
@Kolczaneiro: najlepiej wekslem, do którego piszesz deklarację, że w razie czego należy Ci się zwrot poczynionych nakładów na tę nieruchomość. Weksel jest in blanco, bo nie wiesz, ile ostatecznie te nakłady wyniosą. Lepszego zabezpieczenia nie ma pod względem prawnym. O wekslu napisałem w pierwszym moim komentarzu, więc nie do mnie zarzut, że czegoś nie rozumiem, a do siebie miej bardziej
@Kolczaneiro Nie rozumiem czemu miałbym inwestować w nieruchomość, gdybym nie miał do niej żadnych praw. Po prostu płać jej jak za wynajem. A wyremontujcie za jej pieniądze, ewentualnie je jej pożycz.
Stąd mam praktycznie pewność że nie chcą mnie sflipować na 100 czy 150k bo im się to zwyczajnie nie opłaca xd zbyt wysoki poziom.
@Kolczaneiro: Skoro to taki wysoki poziom to niech sami wyremontują dom swojej córce i tyle. W końcu to jej dom, którego będzie właścicielką, czy będziecie razem, czy nie. Z jakiej paczki masz wykładać połowę kosztów?
Dom na 99% będzie przepisany na narzeczoną i nie będę miał do niego praw. Przepisanie może się odbyć za 2/5/10 lat, raczej nie teraz. Jednocześnie bardzo bym chciał uniknąć podpisywania umowy z ojcem.
Narzeczona mówi że chce się dogadać na wypadek gdybyśmy się rozstali, że się rozliczymy.
@Kolczaneiro: Czyli będziesz w 100% zależny od drugiej połowy (a raczej jej ojca...). Pierwsza kłótnia i będzie to zawsze argument a spróbuj tylko
@Kolczaneiro kiedyś od mądrego człowieka usłyszałem ‚nigdy nie buduj się na nieswojej ziemi’. Myślę, że jeśli chodzi o samo wykończenie domu można to traktować analogicznie
Jak mogę się zabezpieczyć prawnie na taki wypadek, żeby w razie czego móc dochodzić zwrotu poniesionych kosztów? Zbierać faktury imienne, wszelakie potwierdzenia przelewów? Można spisać umowę i iść potem z tym do notariusza? Poradzicie coś?
@Kolczaneiro: Tak, zbieraj faktury na siebie, najlepiej tak opisane, żeby też było wiadomo że wykorzystanie w tym domu. Podpiszcie umowę, im bardziej formalna i oficjalna (notariusz) tym lepiej. Są różne weksle, poddania się egzekucji 777
Dom na 99% będzie przepisany na narzeczoną i nie będę miał do niego praw. Przepisanie może się odbyć za 2/5/10 lat, raczej nie teraz. Jednocześnie bardzo bym chciał uniknąć podpisywania umowy z ojcem.
Narzeczona mówi że chce się dogadać na wypadek gdybyśmy się rozstali, że się rozliczymy.
PYTANIE: Jak mogę się zabezpieczyć prawnie na taki wypadek, żeby w razie czego móc dochodzić zwrotu poniesionych kosztów? Zbierać faktury imienne, wszelakie potwierdzenia przelewów? Można spisać umowę i iść potem z tym do notariusza? Poradzicie coś?
Czy mogę podpisać umowę z narzeczoną w sprawie kosztów poniesionych na działce ojca? Czy musi być z właścicielem KW?
#prawo
Nikt nie zakłada rozstania, ale umowy się pisze na trudne czasy. Obecnie planujemy ślub. Nawet rodzice narzeczonej mówią że nie mają nic przeciwko żebym zabezpieczył swoje interesy.
@Kolczaneiro: jesteś skończony kolego
Ja bym to widział tak. Ty pakujesz kasę, ale to ona dostaje nieruchomość,
@Kolczaneiro: Skontaktuj się z Notariuszem. Zapytaj o twój przypadek i czy da się do podciągnąć pod intercyzę. Spiszcie taką, że każde z Was ma prawo do zwrotu poniesionych nakładów w razie rozstania. Potem tylko
@zonecom: idziesz na najem (w końcu masz poduchę finansową), rozwód i podział majątku, w ramach którego szarpiesz się latami o tę kasę. Jednak nie lądujesz na ulicy, nie jesteś totalnie uzależniony od żony - w końcu formalnie to jej dom i zawsze może paść argument: wynoś się
To jeszcze w ramach kontekstu dodam
Jesteśmy razem 7 lat, wynajmujemy razem mieszkanie. Jej rodzina jest dużo bardziej majętna niż moja (stąd ojca stać na budowę domu), z kolei moi rodzice nie pomogą mi nic w wykończeniu.
Oboje zarabiamy bardzo dobre pieniądze, nie mamy żadnych finansowych problemów. Dziewczyna jest bardzo poukładana, same green flagi praktycznie. Mam dobry kontakt
@Kolczaneiro to
@Kolczaneiro: Skoro to taki wysoki poziom to niech sami wyremontują dom swojej córce i tyle. W końcu to jej dom, którego będzie właścicielką, czy będziecie razem, czy nie. Z jakiej paczki masz wykładać połowę kosztów?
@Kolczaneiro: Czyli będziesz w 100% zależny od drugiej połowy (a raczej jej ojca...). Pierwsza kłótnia i będzie to zawsze argument a spróbuj tylko
@Kolczaneiro: Tak, zbieraj faktury na siebie, najlepiej tak opisane, żeby też było wiadomo że wykorzystanie w tym domu. Podpiszcie umowę, im bardziej formalna i oficjalna (notariusz) tym lepiej. Są różne weksle, poddania się egzekucji 777