Czy waszym zdaniem wraz z nadejściem kryzysu w it, management zaczął też mocniej naciskać na kwestie ubioru pracowników? Np. że od teraz smart casual itd? Pytam, bo przed chwilą dowiedziałem się, że w jednym z większych banków, w it, nawet na callach należy mieć na sobie koszulę ;) Jak jest u was?
@JamesJoyce: nie, ale u nas w firmie już chodzimy do biura 5 dni w tygodniu. Zaostrzyły sie wszystkie zasady dotyczące pracy zdalnej, dopogodzin w biurze etc. Jak się zaczną czepiać o dress code to idę się uczyć klaść kafelki.
smart casual to byl zawsze wszedzie gdzie nie mamy do czynienia z kontraktornia. jedynie moze role ktore nigdy nie maja kontatku z klientem typu informatyk sie od tego mogly uchowac
@JamesJoyce: może smieszne ale będą dociskać w czym się da. Kolejne pewnie będzie braki multisporta itd. Będzie z nich wychodzić najgorszy janusz biznesu. Tak to chyba po prostu jest.
@katopa gdzie wy z tym zielonym gównem na profilowym pracujecie? Nigdy nie pracowałem w firmie w której był smart casual a pracowałem w kilku….nastu a w kontraktornii raz przez 3 miesiące
@fiolkins: ja cale zycie sie prawie tylko krece w duzych korpo (najmniejsza firma biurowa w ktorej pracowalem to jakies 70 osob, od tego kilka 100+ i 1000+ (sama polska))
fakt, tylko raz dostalem zjebe za ubranie dzinsow do pracy... ale faktem jest ze ten dresscode byl wszedzie.
@JamesJoyce: garnitur i krawat w przypadku mezczyzn, za wyjatkiem casualowego piatku. Jak zainwestuje sie w porzadne koszule i garnitury, to sama przyjemnosc i przynajmniej zbyt wiele nie trzeba sie rano zastanawiac co ubrac.
@JamesJoyce: nie. Nas cisną bardziej na szybkość pracy i jeżdżenie do biura. W sumie dress code jakiś teoretycznie jest, ale nikt nie przestrzega. Mężczyźni teoretycznie chyba długie spodnie powinni mieć. Nie wiem dokładnie, bo ja innych do pracy i tak nie noszę. Przed ważnym całkiem i tak jakąś koszulę sam z siebie zawsze zakładam.
@JamesJoyce: W czasach gdy w bankach był twardy dress code dla wszystkich to nawet programiści do swojej piwnicy musieli chodzić w garniturach. Pracowałem też w firmach gdzie krótkie spodenki/sandały etc. były zakazane ("normalne" firmy). Ogólnie rzecz biorąc to nic nowego.
Jakiś minimalny dress code by się przydał w każdej firmie, bo jak widzę typów co chodzą boso w klapkach po biurze a potem pakują brudne stopy na fotele albo kanapy
W ostatnim kwartale wdrożyłem Microsoft Copilot dla 4000 pracowników. 30 dolarów miesięcznie za stanowisko. 1,4 miliona dolarów rocznie. Nazwałem to „transformacją cyfrową”. Zarządowi spodobało się to określenie. Zatwierdzili je w ciągu jedenastu minut.
Czy waszym zdaniem wraz z nadejściem kryzysu w it, management zaczął też mocniej naciskać na kwestie ubioru pracowników? Np. że od teraz smart casual itd? Pytam, bo przed chwilą dowiedziałem się, że w jednym z większych banków, w it, nawet na callach należy mieć na sobie koszulę ;) Jak jest u was?
Kryzys w it docisnął dresscode?
fakt, tylko raz dostalem zjebe za ubranie dzinsow do pracy... ale faktem jest ze ten dresscode byl wszedzie.
W sumie dress code jakiś teoretycznie jest, ale nikt nie przestrzega. Mężczyźni teoretycznie chyba długie spodnie powinni mieć. Nie wiem dokładnie, bo ja innych do pracy i tak nie noszę. Przed ważnym całkiem i tak jakąś koszulę sam z siebie zawsze zakładam.
Jakiś minimalny dress code by się przydał w każdej firmie, bo jak widzę typów co chodzą boso w klapkach po biurze a potem pakują brudne stopy na fotele albo kanapy
źródło: 42A63CC900000578-0-image-a-26_1500931908209
Pobierz