Cześć Mirki. Piszę, bo ręce opadają na to, co się odwala u nas w Szprudowie (gmina Gniew). Inwestor (Romgos) chce nam postawić pod samymi oknami gigantyczną biometanownię, a urząd przepycha to kolanem.
Dokumenty mają posklejane gorzej niż zawieszenie na tanich zamiennikach. Patrzcie na to:
Oto skrócona lista najgrubszych kruczków wyciągniętych z dokumentów:
- Nielegalnie skrócone konsultacje: Zamiast ustawowych 30 dni na protesty, Burmistrz dał mieszkańcom zaledwie 21 dni (od 20.04 do 11.05). To rażące złamanie prawa, które pozwala unieważnić cały ten etap postępowania.
- Cuda z odległością (120 m vs 380 m): Inwestor bezczelnie manipuluje danymi, na stronie 131 raportu pisze o 120 metrach do domów, a na stronie 161 nagle robi się z tego 380 metrów, żeby „wyprostować” symulacje hałasu i smrodu. Sanepid i Marszałek oficjalnie potwierdzili: domy stoją zaledwie 120 metrów od granicy działek.
- Ignorowanie b---y wodnej: Wody gruntowe są tu ekstremalnie płytko (już od 1,2 m do 3,2 m). Wody Polskie wprost wypunktowały raport za brak rozwiązań inżynieryjnych, budowa ciężkich zbiorników na krew i ścieki w takim błocie grozi ich pękaniem i skażeniem ujęć wody.
- Urzędnicze kopiuj-wklej w RDOŚ: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała opinię dla Szprudowa, wpisując w treść… „obręb Czarne”. Urzędnicy bezmyślnie przekleili tekst z innego szablonu, nawet nie sprawdzając, jakiej miejscowości dotyczy sprawa.
- Marszałek oficjalnie czuje smród: Marszałek Województwa Pomorskiego wprost wpisał w postanowieniu, że poddaje w wątpliwość zapewnienia inwestora o braku odorów. Przy skali 200 000 ton gnilnych odpadów rocznie (krew, padlina, osady ściekowe) smród poza zakładem jest technologicznie pewny.
Mówimy o przerobie 200 000 ton odpadów rocznie, w tym produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego (kat. 2 i 3 – czyli odpady z rzeźni, krew, padlina). To oznacza dziesiątki tirów dziennie rozjeżdżających nam drogi od 6:00 do 22:00. Nawet przy najlepszych chęciach inwestora i obietnicach o "hermetyzacji", wrota do hal będą cały czas otwarte na oścież przy rozładunku, a my utoniemy w fetorze.
Dajcie proszę wykop. Nie możemy pozwolić, żeby zrobili z naszej miejscowości zlewisko odpadów na podstawie sfałszowanych odległości i złamanych procedur urzędowych. Pisma i odwołania już lecą, ale potrzebujemy rozgłosu. Zrzuty z raportu wrzucam w komentarzu.
PS: Rozumiemy, że takie inwestycje muszą powstawać, nie jesteśmy przeciwni takim inwestycjom, ale nie w takim miejscu i tak blisko zabudowań!!! To nie jest mała biogazownia czy biometanownia u rolnika, tylko potężna ogromna inwestycja.
Skoro nie potrafią porządnie stworzyć dokumentacji, to jak możemy wierzyć w to, że nie będzie hałasu czy smrodu?
Nasz profil na FB: https://www.facebook.com/profile.php?id=61589533443911
Dodaję również link do opinii urzędów, raportu środowiskowego itp gdyby chciał ktoś podejrzeć wszystko od A do Z.
Link: https://drive.google.com/drive/folders/1pnfClyFN3Mt6Mo4lqrnsLBgGkaW3dWLi?usp=sharing






PS: Za wszystkie błędy i inne rzeczy przepraszam, pisałem artykuł na szybko, jeśli ktoś jest w stanie pomóc w tym temacie zapraszam do kontaktu i proszę o rozgłos, piszcie do urzędów, do ludzi odpowiedzialnych.







Komentarze (109)
najlepsze
Skąd ja to znam? A z codziennej pracy XD Ostatni kwiatek - złożenie wniosku ZRID do wojewody i wezwanie: bo nie napisałem we wniosku o czasowych zajęciach pod budowę innych dróg, sieci, przebudowę zjazdów czy melioracji. Nie napisałem bo (uwaga, uwaga) nie mam ich w projekcie!
Ale żeby to wiedzieć trzeba otworzyć projekt i go przeczytać, ewentualnie spojrzeć na rysunek aby to
Za to jak robiłem ostatnie zgłoszenie przebudowy drogi wojewódzkiej to pismo napisali 20 dnia a 21 wysłali i zgodnie z art. 57 § 5 pkt 2 termin
Chciałem sprawdzić, czy nie ma jakiegoś grubego babola albo ordynarnej ściemy w obliczeniach rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń i hałasu w tym Raporcie, ale nie ma tam najważniejszej dla mnie rzeczy - obliczeń rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń i hałasu!
Smród-smrodem, to nie jest normowane i pod to się nie podepniecie. Normowany jest amoniak i siarkowodór, ale to jest łatwo dotrzymać biogazowni (będzie śmierdzieć i i tak będzie w normie), ale pochodnia stojąca 120m od zabudowań
Jak można się domyślić wszystkie badania wychodzą w normie. Podobno nigdy nie było pomiaru zimą, na pełnej mocy, ciekawe dlaczego...
Nawet sobie nie wyobrażam jak to u was będzie śmierdziało.
Polmlek może i odrestaurował zamek, ale w dużym stopniu zmienił to miejsce w hotel który nie ma dawnego klimatu.
Jak byłem dzieckiem/nastolatkiem zawsze waliło czymś spalanym, oczywiście nikt nikogo do odpowiedzialności nie pociągnął.
Jak nie pójdzie wykop efekt to to zbudują i wszyscy będą udawać że jest dobrze, a mieszkańcy? Niech się przemęczą.
czy j ednak sie nie podoba i lewackie regulacje przestrzenne dobre czyli prawilne? :D
Ciekawi mnie co to są te minimalne regulacje? W którym miejscu się kończą prawilne żeby nie być posądzonym o lewackosc?