Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mireczki, mam #pytanie.

Zakładając że przygotowaliście w rodzinie dość szerokie i nawet dość długie (dawne) drzewo genealogiczne - w jaki sposób szukalibyście dawnych krewnych o których brak danych? Z jednej strony mogą nie chcieć być znalezieni, to jasne. Z drugiej - opublikowanie całego drzewa tak by kogoś gdzieś na publicznych stronach popytać - znasz nazwisko takie i takie krewnego takiego i takiego - też nie bardzo, bo nie każdy by mógł sobie tego życzyć. Myślę czy w jakiś sposób można to rozwiązać.

Szukanie samemu po dostępnych drzewach jest średnim rozwiązaniem, nie ma tego dużo, mało kogo to interesuje a nawet jeśli interesuje - to trzeba włożyć sporo pracy; tu odpada większość osób.

#genealogia #drzewo #rodzina

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ile możesz, ciągniesz z archiwów. A wszystko inne z rozmów z kuzynami, starymi ciotkami, sąsiadami ze wsi itd. Do tego masz tak potężne narzędie, jak sieci społecznościowe, gdzie możesz próbować dotrzeć o osób o danym nazwiisku mieszkających na konkretnym terenie. Do tego wymiana danych z ludźmi, którzy zajmują się genealogią ale są bardzo daleko z tobą skoligaceni lub spokrewnieni - tych znajdujesz na forach genealogicznych.
Publikować dane osób zmarłych można bez problemu,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @yosemitesam @bukszpryt dzięki za odpowiedzi. Księgi parafialne i dokumenty jak najbardziej były wyciągane, rozmowy z żyjącym członkami rodziny też zebrane, kto co pamięta.

Teraz się rozchodzi o tych pozostałych. Byłoby ciekawie do nich dotrzeć, ale jak?
Można tak jak piszecie - pisać do ludzi znalezionych na facebooku, o ile to jeszcze żyje. Fora genealogiczne to ciekawy pomysł ale ten sam problem o którym piszę powyżej -
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
tolerancyjny-pionier-55: Spójrz na instagramie na profile poleniwemu i geneopodroze
Ja tylko z pobieżnych informacji i ogólnodostępnych w internecie akt siedząc przed ekranem ustaliłam przodków do 1800 roku.
Też zrobiłam konto na myheritage aby tam może coś znaleźć, jedynie znalazłam pana Krzysztofa, z którym mam wspólnego prapraprapra dziadka i podzielił się ze mną skąd ma informacje na temat jego (tego pra…dziadka) rodzeństwa.
Wbrew pozorom jak pradziadkowie byli z rodzin 7+ i tak samo prapra dziadkowie,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja dość mocno rozbudowałem drzewo dzięki wikitree. Tam się tworzy jedno wielkie drzewo, a nie, że każdy dłubie swoje. Coś jak chyba geni ale za darmo. Ale miałem raczej farta bo w Polsce nie jest to popularny portal
  • Odpowiedz
Cała istota poszukiwań genealogicznych w sieci polega na publikowaniu nazwisk i docieraniu w ten sposób do zainteresowanych. Na forach pomogą ci te osoby, które badają dane regiony, ale absolutnie nic nie zastąpi docierania do poszczególnych osób, dalekich kuzynów i przepytywaniu ich. Z każdym kolejnym pokoleniem liczba potomków najstarszej pary przodków się zwiększa. Do tego dochodzą poszukiwania osób, które mają inne nazwiska, bo w Polsce kobiety prrzyjmują nazwiska mężów.
To jest praca na
  • Odpowiedz