Aktywne Wpisy

cheture +17
jakie macie plany na piątek wieczur
lyncz +134
TL;DR:
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,




Jak obudzić w dziewczynie ambicje zawodowe?
Problem podejrzewam, że przez wielu znany. Moja dziewczyna, z którą jesteśmy razem od 4 lat, nie posiada żadnych ambicji zawodowych. Lubi spędzać czas siedząc na tiktoku czy też oglądając seriale. Odkąd się znamy, pracowała tylko w pracach typu kawiarnia, McDonald, kino, jednak żadna z tych prac nie przypadła jej specjalnie do gustu. Jej wymagania to praca na niepełny etat i elastyczne godziny pracy, bo jak mówi, nie wyobraża sobie pracy na pełen etat.
Ostatnio poszła na studia, jednak głównym powodem pójścia nie jest chęć rozwoju, a ucieczka od „dorosłego życia”. Ciągle słyszę, że ma ochotę rzucić te studia, bo nie mają one sensu.
Jeżeli chodzi o mnie, to jestem po studiach, pracuje w branży finansowej, biorę udział w różnych szkoleniach i konferencjach, ponieważ chciałbym zwiększyć swoje kompetencje i aplikować na wyższe stanowiska. Jeżeli chodzi o czas wolny to zazwyczaj spędzamy go razem na jakimś wyjściu typu siłownia, basen lub wspólny wieczór przy filmie. Ewentualnie zgłębiam wiedzę w tematach, które ostatnio mnie zainteresowały (niekoniecznie związane z moim zawodem).
Kocham ją i chciałbym jej pomóc, tylko czasami zastanawiam się, czy nie patrzę na jej sytuację przez pryzmat swoich ambicji?
Może nie każdy czuje potrzebę rozwoju, a ja na siłę chciałbym jej narzucić pomoc, której ona w swojej ocenie nie potrzebuje?
A może jednak to ja mam rację i moja pomoc nie będzie czymś złym? Problem polega niestety na tym, że ja już nie wiem jak mam jej pomóc. Jak szukała pracy, bo chciała zmienić pracę w mcdonaldzie na coś ciekawszego, to podsyłałem jej różne oferty stanowisk umożliwiające rozwój, które mogłyby ją zainteresować, jednak zawsze kończyło się tym, że albo nie pasowały jej godziny pracy, albo i tak wybierała, pracę typowo dla studenta, jaką była praca w sklepie spożywczym.
#zwiazki #rozowepaski #praca
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: razzor91
Jedyna szansa to odrycie jakiegos talentu - wtedy sie rozkreci
Szczera prawda
@mirko_anonim: Ale co, na początku znajomości była ambitna i miała hobby, a potem nagle stała się taka, jak opisujesz?
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
nie każdy musi mieć ambicje by zarabiać 50k miesięcznie i bycie doktorem w jakiejś dziedzinie, ale każdy powinien mieć ambicje zarabiania na swoje utrzymanie. jakbyście się rozstali, to gdzie pójdzie, skoro z jej pensji podejrzewam nie starczy jej na wynajęcie pokoju i opłacenie kosztów życia? chyba,