Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #milosc #tfwnogf #pytanie #psychologia #podrywajzwykopem #depresja

Pytanie do osób po bolesnym rozstaniu, do ludzi którzy mają byłych w życiorysie, ale znaleźli kogoś nowego.
Czy nowy związek pozwolił wam naprawdę zapomnieć o poprzednim partnerze, ruszyć do przodu i w końcu pozbyć się tej mieszanki smutku, bólu, rozczarowania i samotności po rozstaniu?
Mimo, że bliżej mi do 30 niż 20 to dopiero rok temu tak naprawdę przeżyłem pierwszą miłość, pierwszy związek, który nie trwał długo. Wcześniej miałem jakieś tam randki czy krótki dziecinny "związek" w szkole, ale to wszystko było niczym. Jestem dosyć wybredny, wolałem dłużej szukać kogoś z kim naprawdę będę czuł się szczęśliwy, niż brać sobie byle kogo. W końcu znalazłem.
Byliśmy razem ledwo pół roku, a rozstaliśmy się prawie rok temu, myślę, że wina leży gdzieś po środku. Tymczasem ja wciąż za nią tęsknię, nie ma dnia, abym o niej nie myślał, mimo że nie mamy żadnego kontaktu. Starałem się zapomnieć o niej jak tylko mogłem, oddając się rzeczom jakie lubię, uprawiam sport, spędzam czas ze znajomymi, wyciszyłem jej relacje na Facebooku, wszystkie zdjęcia jakie miałem wyrzuciłem na Pendrive i schowałem (nie byłem w stanie zmusić się by je skasować), prezenty od niej tak samo, a mimo to nie potrafię powstrzymać się, by od czasu do czasu jednak sprawdzić jej media społecznościowe czy popatrzeć na dawne zdjęcia a to tylko na nowo rozdrapuje te rany, to chyba jakaś forma rozpaczliwego szukania czegokolwiek, jakiejś nadziei, że może da się jeszcze wszystko uratować.
Pytanie jak wyżej do ludzi, którzy po takiej sytuacji znaleźli w końcu nowy związek. Czy to naprawdę lekarstwo na ten ból? Jak to jest zakochać się na nowo, czy ta tęsknota znika, czy nowa miłość w końcu pozwala uwolnić się od tej pustki zostawionej po poprzedniej? Po rozstaniu myślałem, że miesiąc będę w żałobie, kolejne kilka smutny a potem zapomnę o niej, tymczasem teraz mam wrażenie, jakbym miał żyć ze złamanym sercem do śmierci i jedyne co mogę, to próbować jakoś maskować ten ból.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: przede wszystkim słabym pomysłem jest wchodzenie w nowy związek z myślą, że to lekarstwo na cokolwiek i zagłuszać myśli i uczucia na siłę. Dopiero ze spokojem wewnątrz można spokojnie cieszyć się bliskością z drugim człowiekiem i na serio się otworzyć na nową osobę. To nie ma być plaster na cokolwiek, bo wtedy weźmiesz pierwszą lepszą osobę, która się trafi, tylko ktoś kogo spotkasz czując się dobrze ze sobą.
  • Odpowiedz
@kiedys_bylem_zielonka

@mirko_anonim: nie, codzienne myślę o niej od 18 lat. Dawno po ślubie z dziećmi ale jednak prawdziwa miłość nie rdzewieje

To nie miłość tylko urojenia , ta osoba od lat już jest kimś innym bo każdy się zmienia z czasem
Nie jesteś zakochany w czlwieku tylko w swoim urojeniu na temat tej osoby
Miłość się buduje będąc razem , to o czym ty mówisz to obsesja i zranione
  • Odpowiedz
@mirko_anonim pierwsze rozstania są bardzo bolesne i często myślimy że umrzemy z tęsknoty albo że nasz świat jakby się skończył, ale to mija z czasem. Po rozstaniu zawsze trzeba przeżyć wszystkie etapy żałoby by potem na trzeźwo przemyśleć całą relację i wyciągnąć wnioski, a te wnioski mogą być naukami na przyszłość by wiedzieć czego szukasz w relacji czy jakiego typu osoby do relacji potrzebujesz.

rozstania dzieją się z jakiegoś konkretnego powodu
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @Linnior88
dziękuję za odpowiedź
tak jak wspomniałem, myślę, że wina leży gdzieś po środku, nie mogę powiedzieć, że ona nie zrobiła nic złego, bo zwyczajnie zaczęła mnie olewać, nie odpisywać na wiadomości, mieć czas dla wszystkich tylko nie dla mnie, nigdy nie zdołałem ustalić dlaczego tak się stało, czy to moja wina czy nie, miałem dość takiego traktowania i sam w końcu uznałem, że to koniec, dzisiaj
  • Odpowiedz
@mirko_anonim no to masz dowód że ignorując cię potraktowała cię źle i to powinien być dla ciebie ostateczny dowód że to nie była ta , bo osoba której na tobie zależy w życiu by się tak nie zachowała , powinieneś poszukać kogoś innego bez wyrzutów sumienia bo to nie ty jesteś winny
  • Odpowiedz
@mirko_anonim w moim przypadku po rozejściu się po 8.5 roku związku kilka miesięcy zajęło mi zrozumienie co się wydarzyło i dlaczego. Później faktycznie były miesiące czy tygodnie smutku, ale też i radości. Tych drugich było więcej. W końcu wydarzyło się coś, co wydawało mi się do tego czasu totalną abstrakcją czyli poznanie nowej kobiety i naprawdę pokochanie kogoś na nowo. I teraz w wieku 30 lat czuje, że mogę budować związek
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja na początku wakacji zakończyłem relacje trwającą 6 lat. Myślałem, że przejdę przez ten etap suchą stopą. Teraz zastanawiam się nad tym czy nie uderzyć w psychotropy, bo każdy kolejny dzień jest coraz gorszy. Czuję, że długo się z tego nie wyplącze, ale każdy przechodzi to inaczej.
  • Odpowiedz
Jeśli w nowy związek wchodzisz tylko po to żeby zapomnieć a ta osoba nie jest do końca taka jak chcesz to może nie pomóc. Nowy związek pomaga jak się zauroczysz tą nową bardziej, wtedy w mgnieniu oka może minąć żałoba po poprzednim związku. Pół roku to nie jest też jakoś długo.
  • Odpowiedz
@Linnior88 to też kwestia człowieka - bo czasem takie odrzucenia dają nam lekcje żeby jednak dawać te dowody zaangażowania, i może w tym przypadku autor wyciągnie odpowiednie wnioski.
  • Odpowiedz
@miauczar

@Linnior88 to też kwestia człowieka - bo czasem takie odrzucenia dają nam lekcje żeby jednak dawać te dowody zaangażowania, i może w tym przypadku autor wyciągnie odpowiednie wnioski.

Może tak ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz