Aktywne Wpisy

Marcinnx +184
Nic mnie tak nie W-----A jak ludzie, którzy traktują McDonalda jak jakąś j----ą restaurację 5 gwiazdkową.
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
źródło: obraz
Pobierz
Randy_the_Ram +117
Pozdrawiam z Afganistanu!
Udało mi się wjechać do tego p--------o kraju, ale wystąpił problem. Tłukłem się stopem na granicę i nie zdążyłem wyrobić wizy. Jutro jest święto i wizę dostanę dopiero pojutrze. Pan talib przywiózł mnie na motorku do hotelu, który jest na terenie Afganistanu, ale mam zakaz opuszczania go, bo jakby nie patrzeć jestem tu nielegalnie. Na szczęście wifi jest zajebiste, a chłopaki z obsługi jeżdżą mi po fajki i kebaby
Udało mi się wjechać do tego p--------o kraju, ale wystąpił problem. Tłukłem się stopem na granicę i nie zdążyłem wyrobić wizy. Jutro jest święto i wizę dostanę dopiero pojutrze. Pan talib przywiózł mnie na motorku do hotelu, który jest na terenie Afganistanu, ale mam zakaz opuszczania go, bo jakby nie patrzeć jestem tu nielegalnie. Na szczęście wifi jest zajebiste, a chłopaki z obsługi jeżdżą mi po fajki i kebaby
źródło: 1000012315
Pobierz




Co myślicie o pewnej niszowej modzie, która polega na wzywaniu taksówki kilka razy podczas rozmowy, zaraz po zaakcentowaniu swojego zdania czy wypowiedzi podsumowującej na jakiś temat? No właśnie, czy to tylko dziwaczna moda, czy faktycznie symbol klasy, stylu i kultury dyskutanctwa? Jak to odbieracie? Dla przykładu, podczas rozmowy kilku znajomych jeden z nich wypowiada błyskotliwie jakąś myśl, wszyscy na chwilę milkną, a on wstaje, podnosi rękę do góry i woła: "Taxi!", a następnie od razu dzwoni po taksówkę. Spotkanie trwa nadal. Ktoś inny wypowiada jakąś (w jego mniemaniu) sentencję i robi to samo. W efekcie pod lokal, gdzie jest to spotkanie i dyskusja (np. pod blok czy restaurację) po kilkanaście razy danego wieczora podjeżdżają taksówki. Wzywający te taksówki nie korzystają z nim, tylko opłacają koszty ich dojazdu. Niektórzy to potrafią nawet po 200 zł wydać na kursy, które się nie odbyły (za wszystkie wezwane taksówki, nawet po 9-10 wezwań w ciągu dyskusji). Jak to oceniacie z perspektywy kultury, obyczaju i savoir-vivre?
#vejt #savoirvivre
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@Rumuncajz: też zamawiacie, płacicie za przyjazd i nie korzystacie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)