Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie rozumiem dlaczego ludzie nie chcą mieszkać w powiatowym gdzie #nieruchomosci są dużo tańsze. Argument pracy mnie nie przekonuje, jest tutaj wielu wykopków, którzy zarabiają na zdalnej po 20k msc, więc co za różnica dla nich? Z drugiej strony mamy ludzi na minimalnej, przecież oni w takiej Warszawie też dostaną minimalną. Duże miasto jest dla ludzi, którzy chcą osiągnąć coś więcej, a nie być przeciętniakiem w #pracbaza za 20k msc czy za minimalną. Jak ktoś nie może kupić mieszkania to przykro mi, jest przeciętniakiem.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Tutaj każdy specjalista 20k, ale tylko w swoich fantazjach. Praca 100% zdalnie to jednak bardzo mały wycinek całego rynku pracy. Większość dojeżdża do pracy i jak chcesz pracować w jakiejś lepiej płatnej robocie z możliwością łatwego awansu to zwykle jesteś skazany na pracę dla zagranicznych korpo w biurowcach w wojewódzkim. Nawet jak masz mniejsze ambicje to w większych miastach łatwo rzucić papierami i iść do innej pracy, najczęściej za
  • Odpowiedz
@mirko_anonim niektórym nie zależy na własnym mieszkaniu - większą wartość dla tych ludzi ma fakt że mieszkają w dużym mieście gdzie wszystko jest pod reką w każdej chwili możesz wstać iść do galerii/kina/ na basen albo jednej z dziesiątek restauracji. Na dobrą sprawę moim zdaniem zakup nieruchomości jest nieopłacalna (moja perspektywa) nie wyobrażam sobie mieć obciążenie w postaci kilkuset tysięcy kredytu żeby mieć gdzie mieszkać zabijając tym samym w dużej mierze
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: duze miasto duzo wieksze mozliwosci, pracy, spedzania wolnego czasu czy szkol dla dzieci. Niech jedna osoba zarobi te 20k druga nawet polowe i spokojnie maja mozliwpsci na zakup mieszkania w TOP3 i splaca przed czasem jesli nie sa finansowymi ignorantami.
  • Odpowiedz
@Imagination do tego jeśli już koniecznie chcesz mieszkać w powiatowym, to zostają tylko takie, które są sypialniami wojewódzkich - np. Piaseczno, Legionowo, Wieliczka, Niepołomice, Myślenice, Reda, Wejherowo, a tam ceny też są niemałe, bo z powiatowego na skraju województwa, gdzie ceny naprawdę są niskie spędzisz dodatkowe kilka h dziennie na dojazdach.
  • Odpowiedz
  • 0
@mirko_anonim Nie ma nic gorszego niż wegetacja na minimalnej. Niezależnie czy w powiatowym, czy wojewódzkim to na nic Cię nie stać. Lepiej wyjechać do większego miasta I tam próbować swoich sił za te 2k więcej. Najem może jest droższy ale odchodzą koszta dojazdów, a komfort życia jest wyższy. Jest z kim i gdzie wyjść, lepszy dostęp do usług, większe możliwości awansu.

Do mniejszego miasta zawsze możesz wrócić, gorzej na odwrót, gdy
  • Odpowiedz
@borjaki: jak stoisz po 2h w korkach żeby dojechać i wrócić z pracy, odwieźć dzieci do tej 'super szkoły' to masz w nosie znów wsiadać w auto i tracić 1h na dojazd na siłownię czy te świetne możliwości spędzania czasu. To argument, który powielają najczęściej osoby, które i tak siedzą w domu na Netflixie, a wyjście na rower ich przerasta. Dajemy się manipulować, że do życia potrzebujemy mieć wybór wśród
  • Odpowiedz
@MrPr0h: nie stoje w korkach bo pracuje zdalnie. ale wiesz mozna wybrac lokalizacje madrze np blisko metra i w poblizu szkol i wtedy dzieci do szkoly chodza piechota ewentualnie dojezdzaja bezposrednio w 15min. jesli chodzi o aktywnosc fizyczna to wlasnie latwiej jest to robic w duzym miescie , bo na silownie czy na basen masz blisko a nie ze to jakas cala wyprawa.
  • Odpowiedz
@borjaki: Już nawet małe miasteczka 50-100k mają dobrą infrastrukturę w tym zakresie - jakieś siłownie, baseny, korty itp. Można mieszkać obok metra i dobrej szkoły, ale taka lokalizacja czasami podwaja lub nawet potraja wartość mieszkania względem małego miasta. Nie mówiąc już o tym jak chciałbyś mieć coś więcej niż 2 pokoje i sypialnię + jakiś ogródek. Trzeba zastanowić się czy faktycznie ta bliskość siłowni i atrakcji jest warta tego i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: schlebiasz mi, poświęcając czas na analizę mojego profilu ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak widać przeczucia nie są twoją mocną stroną, a generalnie pieniądze lubią ciszę, więc gdy ktoś pisze o swoich wyimaginowanych zarobkach to można być niemal pewnym, że ich nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Jak ktoś zarabia 20k i ma pracę zdalną i zamiast przeprowadzić się do Hiszpani woli jeść mielone w powiatowej P-----------e to jest coś z nim nietak.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja mam wrażenie że ktoś kto pisze takie rzeczy to albo się w takim powiatowym wychował i nadal zyje, albo odwrotnie -nigdy w takim nie był. Bo jak ktoś mieszkając w takim Poznaniu, Gdańsku czy Warszawie wyjechał do tych różnych powiatowych miejscowości, to widzi że:
- młodych ( takich w wieku studia, praca po studiach, nie dzieci) jak na lekarstwo,
-chcesz wyjść na miasto wieczorem to jest otwarty jeden
  • Odpowiedz