@Malinowy_nos: To na ch*j organizowali? To kasa dla rodziców na organizację czy dla dziecka na komunię? Jak na święta dzieci dostają kasę to też rodzice powinni zabierać bo przygotowali jedzenie? Złodziejskie podejście.
@paczelok: rok 99, 1100 złotych, komputer klasy Celeron i radiomagnetofon (służący zreszta do dziś jako radyjko w kuchni). Kiedyś miałem za złe że kasy nie dostałem, ale jak z perspektywy dorosłego patrzę to dobrze, że i te graty nie poszły do lombardu, takie to były czasy.
@PodniebnyMurzyn: u mnie 2 k z lekkim nakładem i wszystko poszło na naprawę ciągnika xD Gdyby nie rower od chrzestnego, to uja bym miał z komunii.
@Noicozezebowniemam: ten ciągnik pewnie pracował na twoje utrzymanie przez kolejne lata, więc w pewnym sensie inwestycja, przynajmniej stary nie przepił
@paczelok: 3200zł w 2004. Kupili mi za to komputer. Kolega rodziny co składał to przyciął dla siebie spory procent, że na nowym kompie mi Far Cry nie chciał chodzić na low( ͡° ʖ̯ ͡°)
@paczelok: ja od chrzestnej dostałem Commodore C64 (miałem farta, że była jedną z najbogatszych osób w rodzinie w tamtych czasach). Od rodziców kolarzówkę (pamiętam, że nie byłem wtedy zadowolony bo wtedy zaczynała się moda na rowery "górskie", ale teraz wiem że na więcej nie było ich stać. Pewnie tyle się udało tacie załatwić.). Od jednych dziadków sygnet a od drugich 20 dolarów. Pamiętam, że te 20 dolarów dostałem chyba po
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
@Noicozezebowniemam: ten ciągnik pewnie pracował na twoje utrzymanie przez kolejne lata, więc w pewnym sensie inwestycja, przynajmniej stary nie przepił