Wpis z mikrobloga

@ortalionowy Stoi rok w salonie, to pewnie chcą się pozbyć grata xD. Ale ostatnio często można je spotkać za poniżej 22k. To chyba spoko cena za nie chinola. W tej cenie zazwyczaj spotyka się 125 bardziej renomowanycy producentów
  • Odpowiedz
@ortalionowy: na oficjalnej stronie 25k+, u dilera pewnie z 2-3k można byłoby zejść jak się ma dobrą gatkę. A tutaj masz 18k od dilera.

Pytanie, kiedy coś przestaje być dobrą promocją a staje się być ciężarem na szybką sprzedaż bo coś jest z moto nie tak?
  • Odpowiedz
@ortalionowy: tyle, że ta kategoria wagowo-pojemnościowa jest kompletnie bez sensu. Ani to 125 którym można jeździć bez prawka, ani to dorosły motocykl na którym nie wygląda się jak na komarku.
Nic dziwnego, że tak mocno przeceniają. Zwłaszcza, że "niechinol" w jego przypadku jest trochę naciągane. Nic poza ceną nie może do niego skusić.
  • Odpowiedz
@Ligniperdus: sprzedawałem jakieś 10 dni. Pierwszy kupujący się pojawił po tygodniu i był mega napalony, ale potem zadzwonił i miał ton głosu jakby mu żona z głowy wybiła xD Druga kupująca wzięła od razu. Kupiłem nówkę za 17k, bo po tyle wtedy były sprzedałem po 3 latach lekko odartego po szlifie na gmolach za 13k. Jeszcze miałem 1700zł na akcesoria niekoniecznie oryginalne BMW jak te gmole.
  • Odpowiedz
@prostynick: czyli udało się trafić frajera

polecam, robi robotę :)


no wspaniale że robi robotę, tylko po co jak jest co najmniej 3 lepsze alternatywy gdzie przy okazji cena jednej części nie wywala z butów (już nie mówiąc o dostępności)
  • Odpowiedz
@Ligniperdus: większość ludzi kupując moto nie wie co będzie chciała nim robić. Tor wtedy nawet mi przez myśl nie przeszedł. Wszystko co wymieniłeś kosztowałoby mnie wtedy minimum 6 tys. więcej. Serwis tego moto był tani. Części te, które potrzebowałem też. Mam faktury za przeglądy Kawasaki i cenowo jest niemal tak samo.
  • Odpowiedz
iększość ludzi kupując moto nie wie co będzie chciała nim robić


@prostynick: no spoko, ale wstawiłeś zdjęcie z toru z komentarzem, to znalazłem 3 bardziej "robiące robotę", poza torem imo cała klasa 3xx i 4xx jest bez sensu, co zresztą potwierdza się w ilości tych motocykli
  • Odpowiedz
potwierdza się w ilości tych motocykli


@Ligniperdus: bo jak ktokolwiek nie zada pytania czy jest sens 300-400cc to zaraz się rzucą wszyscy mówić, że 600cc, bo poniżej to bez sensu. Kupuje więc taka osoba 600cc i dołącza do chóru.

Moim zdaniem mega moto na miasto, mega na pierwsze moto, w kupnie znacznie taniej, ze sprzedażą problemu nie miałem chociaż się obawiałem. Lekkie, przyspieszenie w mieście do tych 80km/h gdzie w
  • Odpowiedz
@prostynick: bez sensu, bo po mieście nie ma potrzeby przesiadać się z 125 na 300, a najlepiej w ogóle kupić skuter i z głowy
poza miastem? no sorry po co komu słabszy moto jak może mieć silniejszy gdzie jazda (jak sam piszesz) 120+ nie będzie w---------a? klasa 300 jest na ziemi niczyjej, nie jest to najlepszy wybór do niczego - to nie dziwne że sprzedaje się jak krew z nosa,
  • Odpowiedz
@Ligniperdus: a po co poza miastem 120+? Na autostradzie? Jazda każdym motocyklem po autostradzie jest w---------a. Po prostu trzysetką omijasz autostrady, ile tych autostrad ludzie mają wokół komina?
  • Odpowiedz
@vaneck:

a po co poza miastem 120+?

a po to żeby mieć, na autostradze też czasem trzeba coś nakręcić
jakby 300 kosztowała pół ceny 600 to byśmy pogadali, ale 600 kosztuje 2 grosze więcej od 300 a w zamian masz wyższą przelotową prędkość oraz motocykl znacznie szybciej zbierający się do przelotowej, to tak na początek
więc jak ktoś już wbija level A to po cholerę mu 300... no sorry
  • Odpowiedz