Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: szanuję, że myślisz logicznie mimo zauroczenia i nie próbujesz rozbić związku dla własnej wygody. Rozumiem, że możesz uważać, że to ta jedyna tym bardziej, że macie wspólny język, ale przejdzie ci z czasem, tylko się nie nakręcaj ;)
  • Odpowiedz
  • 60
@mirko_anonim Po co z nią piszesz, jak nie chcesz rozpierniczać małżeństwa?
Zresztą już to, co robisz obecnie jest raczej swińskie, bo skoro mówicie o zauroczeniu, to tam flirt pewnie leci ostry.

Zresztą, idealizujesz sobie laskę, którą widziałeś raz czy dwa, bo jej nie znasz tak naprawdę i to tak działa.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim

1) weź rozbieg i kontrolnie przydzwoń łbem w ścianę.
2) napisz dziewczynie, że jest super i w ogóle, ale niestety nie możecie utrzymywać kontaktu, bo idzie to w złym kierunku. Zablokuj ją we wszystkich dostępnych kanałach i PRZESTAŃ Z NIĄ ROZMAWIAĆ.
3) w sobotę wyślij dzieci do dziadków, weź żonę na randkę i wiadomo co, a w niedzielę weź całą rodzinę na wycieczkę i spędźcie czas w piątkę.
4) po powrocie usiądź
  • Odpowiedz
@mirko_anonim prędzej czy później to musiało się zdarzyć, pytanie co chcesz robić z tym dalej. Jeśli zostajesz z żoną, to niestety ale koleżankę trzeba będzie usunąć z życia całkowicie, przede wszystkim przestać rozmawiać, wykasować jej nr i fb i zapomnieć. Za jakiś czas Ci przejdzie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 4
Anonim (nie OP): Stary rób co chcesz to twoje życie najpierw jesteś TY, potem inni. Ja już się nauczyłem, że ludzie to hipokryci i zasłaniają się sumieniem czy wartościami w sytuacji gdy nie chodzi o nich i często potępiają innych a gdy taka sama sytuacja nadarzy się im (kobietom) to usprawiedliwiają

  • Odpowiedz
@camelinthejungle: Bardzo mądry wpis. :)

@mirko_anonim Byłem w takiej sytuacji jak Ty, choć bez małżeństwa i dzieci. Zwykła znajomość w pracy w pewnym momencie przerodziła się w lekki flirt. W porę, zdecydowanie to przerwałem, gdy się - nazwijmy to - "zorientowałem".

Zdradzenie osoby która Cię kocha, ufa, czeka na Ciebie i cieszy z każdej chwili z Tobą to ogromne skur**syństwo. Przeżyłem to z moją ex kilka lat temu, bardzo długo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Tez tak miałem, tylko ze zona nie była aż taka idealna jak twoja.
Powiem tak, będzie cię to trzymać dość długo, aż pewnego dnia powiesz jej, ze rzucasz wszystko dla niej. Wówczas ciężar twojej decyzji spadnie na nią i laska otrzeźwieje (tak było u mnie) albo będziecie żyć długo i szczęśliwie. Cholera wie. Trochę własnych dzieciaków szkoda, ale i tak jak dorosną będą mieć starszych w dupie.
Więc powiedz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: samo to jak o tym piszesz wskazuje jakim niewdzięcznym chvjem jesteś xD pewno zadowolony byś był gdyby żonka znalazła sobie takiego gacha. Tfu na typowego bezmózga
  • Odpowiedz