Zniekształcone fakty w "Ołowianych dzieciach". Wnuk profesor nie kryje oburzenia

Polski serial "Ołowiane dzieci" nie wszystkim się spodobał. W sieci wybrzmiał głos niezadowolenia ze strony Stanisława Torbusa, czyli wnuka prof. Bożeny Hager-Małeckiej. Dziedzictwo działań jej babci zostało w serialu wypaczone. "Bardzo bolesne było dla mnie oglądanie tego serialu."

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 144
- Odpowiedz






Komentarze (144)
najlepsze
Z drugiej strony
Albo się robi fikcję, artystyczną twórczość, puszcza wodze fantazji itd., albo przedstawia faktyczną historię.
Taki frankenstein po środku to tylko skok na kasę - tak, żeby zrobić to po swojemu, mieć w dupie fakty i dodać parę wybuchów, ale też żeby móc się wypromować jako poważne dzieło, wiarygodne i oparte na faktach, bez łatki, że kolejna historyjka wyssana z palca.
@Eillis: najgorsze jak na początku/końcu jest napis "oparte na faktach" i potem rozmawiasz z kimś, kto widział tylko film a nie zna prawdziwej historii...
źródło: 1000006889
Pobierzźródło: image
Pobierz@okzegaroski: o nie! jak to?
Szczypawki im podali hehe
Śmiercionki hehe
Big Pharma, ciekawe ile osób umarło po tym
@voot: Otóż to. W dodatku ludzie mają tendencję do umniejszania swoich win i uwypuklania swoich dokonań, więc wnuk od babci mógł usłyszeć tylko to co babci pasowało powiedzieć. I nie żeby tak było na pewno, niemniej jak wspomniałeś, to jest relacja tylko jednej strony.
Ta pani i tak ogólnie została pokazana dość pozytywnie w filmie - jako
źródło: 1000084485
Pobierz@Lardor: wut? jaki on wczesny
źródło: image
Pobierzźródło: image
PobierzNa szczęście dokładnie przestawili podejście p0laków do nauki, ignorancję, niewolniczą mentalność, i obojętność na los własnych dzieci.