Aktywne Wpisy

Lolenson1888 +119
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
codziennaKasia +165
To jednak zasługuje na oddzielny post i dyskusje o moich traumach xD
jestem tak stary, że:
- czytałem foldery wakacyjne z wczasami typu egipt / tunezja niczym książki przygodowe, uważając, że takie wczasy w tych bajecznych hotelach przy plaży to jest jakaś kompletna abstrakcja dostępna tylko dla jakichś bogaczy z telewizji. Teraz do takiego hotelu na tydzień to mogę polecieć za 2 dniówki, a i czasem za jedną jak się dobrze poszpera i trochę
jestem tak stary, że:
- czytałem foldery wakacyjne z wczasami typu egipt / tunezja niczym książki przygodowe, uważając, że takie wczasy w tych bajecznych hotelach przy plaży to jest jakaś kompletna abstrakcja dostępna tylko dla jakichś bogaczy z telewizji. Teraz do takiego hotelu na tydzień to mogę polecieć za 2 dniówki, a i czasem za jedną jak się dobrze poszpera i trochę
źródło: image
Pobierz




Od jakiegoś czasu usłyszałem o terminie "kryzys ćwierćwiecza" i jestem 100% pewien, że w nim jestem. Nawet gdy ostatnio było lepiej, tak ostatnimi dniami wrócił on do mnie z jeszcze większą siłą. Moje pytanie jest zwięzłe, czy to normalna część "dorastania", zwłaszcza w obecnych realiach czy też warto się przejść do psychologa by to przepracować - czy w ogóle jest jakikolwiek sens czy trzeba wziąć niektóre rzeczy na klatę?
W dużym skrócie - pracuję już trochę w IT. Choć informatyka jest ciekawa, tak nie lubię mojej pracy, w której się wypalam, ale której nie udało mi się przez ten rok zmienić. Mimo dobrych zarobków w wieku niespełna 25 lat mam wrażenie, że nigdy niczego się nie dorobię przez inflację, że i tak nie będę miał emerytury, nie widzę żadnych perspektyw w życiu niż ciułanie przez całe życie itd. Tracę wszelką motywację do rozwoju zawodowego (bo i po co w takich warunkach?), jednocześnie odczuwam presję na ciągły rozwój i że przy takim nastawieniu prędzej czy później wypadnę z obiegu i w efekcie stracę dobre zarobki - błędne koło. Jestem z różową którą kocham, ale słabo zarabia, przez co boję się że skończę jako bankomat i/lub że bez moich zarobków będziemy biedować w przyszłości. Zły dobrostan psychiczny powoduje że zaniedbuję też np. ćwiczenia fizyczne. Itd. Wszystko na siebie się nakłada, a nie czuję żebym w otoczeniu miał kogoś kto by zrozumiał moje problemy, powiedział co mam zrobić, bez wchodzenia w szczegóły, co najwyżej mnie od tych problemów, myśli na chwilę odwiedzie.
PS sorry za chaos, dzisiaj słabo spałem.
#psychologia #zdrowie #pracbaza #zycie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: Że programistom nie wstyd takich rzeczy pisać jak większość społeczeństwa zarabia 1/3 tego dużo później niż w wieku 25 lat.
@mirko_anonim: ale żeś sobie nazwę wymyślił na to że zwyczajnie pękasz jak balon - żyjesz w top 10% zarobków i jakości życia ale jest Ci źle bo nie jesteś w top 1% xd
idź na terapie minimum 3 letnią ale tak 2 sesje w tygodniu po 150 zł w Wwa to sobie rozjaśnisz temat za jakiś czas (albo wpadniesz w uzależnienie od benzodiazepin)