@PodniebnyMurzyn taką samą techniką jak np murale. Na początku masz mniejszy projekt z siatką pomocniczą (czyli poprostu pionowe i poziome linie). Ta siatka pomaga przełożyć projekt na większy format z zachowaniem proporcji i kompozycji oryginalnego projektu.
@Sisal: a to jeszcze nie koniec atrakcji (。◕‿‿◕。) jak chcesz obejrzeć mecz zdecydowanie nie idzie się na żyletę hahaha kompletnie inny typ doświadczeń. Jak chodziłem na mecze to normą było oglądanie ich powtórek już z domu XD
@Sisal: bilety na Żyletę nie kosztują w uj, a ci którzy je kupują wiedzą że będą przez chwilę oglądać prześcieradło i im to pasuje. Jak ktoś nie chce to kupuje bilet na inną trybunę albo nawet idzie na bok Żylety i nikt mu niczego nie zasłania.
Zainspirowany wczorajszym wpisem kolesia, który mówił, że dziś nie ma sensownego miejsca na poznanie kobiety, pytanko do Was, szczególnie osób które poznały swoją kobietę po 2010 roku, czyli w czasach wg wielu już totalnie z-------h pod kątem relacji m-k. Prośba o to, byście napisali, gdzie poznaliście swoja kobietę (w sensie pierwsze rozmowy chyba) oraz rok +-
Może pomożemy młodym gdzie się dziś poznaje :) W sumie sam jestem ciekaw jak to się
@inozytol: Myślę że pytanie nie dotyczyło talentu, lecz techniki malowania na tak wielkiej powierzchni.
@PodniebnyMurzyn:
Legia ma dużą liczbę kibiców. W tej dużej grupie znajdują się też osoby, które mają talent i potrafią to namalować.
To nie jest reguła - wiele opraw w niższych ligach wygląda jak obrazek do tekstu "thanks for not aborting me".