Cześć Mirki, Ogólnie to aktualnie nudzi mi się w korporacji, więc robie sobie #studiapo30, żeby przebranżowić się w mityczne it żeby dużo zarobić i mało robić. Już pierwsze półtora roku studiów minęło i będę musiał za 3-4 miesiące szukać jakichś praktyk i tym samym zwolnić się z #korpo. Muszę powoli wybrać już konkretną ścieżkę w IT i tak się zastanawiam - nie wydaje się wam, że bycie takim programistą to niewiele się różni od bycia - no nie wiem jak to nazwać - takim robaczkiem do pchania roboty? W sensie jesteś wyrobnikiem, rozliczanym z zadań, kontrolują co robisz, ile robisz, kiedy robisz do tego sprinty, daily, review i meetingi - a ja to w pracy lubię tak - jak to ładnie powiedzieć, prześlizgać się przez dzień. I tak sobie myślę, czy administracja IT nie jest wlasnie lepsza pod tym wzgledem - że jest więcej okazji by się właśnie tak "prześlizgać" pzez dzień albo i tydzień niewiele robiąc? Jak to jest w programowaniu? Wydaje mi się, że tam ostro kontrolują pracę, co myślicie? @Ynfluencer, bo dużo wiesz.
@HeavyMagicMissle: ja jestem właśnie takim ślizgaczem trochę i mam dwie fuchy, jedną w administracji Azure jako główną i w helpdesku jako drugie źródło dochodu. Nie żałuję, że nie poszedłem w programowanie i ogólnie polecam, jak się uda wkręcić.
@HeavyMagicMissle: na początku na pewno trzeba trochę się przyłożyć i wytrzymać ze 2 lata, w każdej dziedzinie IT patrzą łaskawie na doświadczenie na heldpesk, zwykle znaczy to, że rozumiesz i potrafisz rozmawiać z użytkownikiem/klientem.
@NieRozumiemIronii: Nie chodzi w tej analogi o to, że pracuje fizycznie tylko o to, że jest nisko w hierarchii decyzji, a co za tym idzie być może jest mocno nadzorowany i mało słuchany? Jasne, że dużo zarabia, że może zmienic pracę itd. - ale nie o to tu chodzi. A właśnie taka mocno nadzorowana praca dla ludzi o słabej etyce pracy jak ja powoduje mnóstwo niepotrzebnych konflktów. Wole zarobić mniej,
@HeavyMagicMissle: no zależy jaki programista, jak przekroczysz pewien level i ogarniasz skille miękkie, to zostajesz Tlem który się tasków taśmowych nie tyka, a jest od tego żeby zgasić pożar/pomagać teamowi/wspierać PO itp. Wszystko zależy, miałem takie prace, gdzie grałem na xboxie całą dniówkę.
@HeavyMagicMissle: to sie bajek nasluchales. Jak nie bedziesz sie rozwijal w IT caly czas to zostajesz w tyle i albo cie z roboty wywala albo do nowej nigdzie nie wejdziesz.
@HeavyMagicMissle obecnie robie wszytko po trochu - ponad 400 komputerow do zarzadzania, srednia firma - AD, troche konfiguracji klientow, serwerow, jakies skrypty, raporty bezpieczeństwa, systemy metryczne. Korpo duze w tech support mnie zniszczylo, to poszedlem do mniejszej firmy. Glownie hardware naprawiam i konfiguruje sprzet, AD i ucze sie SQL trochę. Ogolnie spoko, ale duzo rzeczy kumam malo i sie ucze kazdego dnia czegos nowego, pewnych schematów firmy.
@HeavyMagicMissle nie lubię zbyt mocno nadzorowanej pracy, dlatego po kilkunastu miesiącach z duzego korpo wyladowalem w malej firmie zwiazanej z uslugami.
Cześć Mirki,
Ogólnie to aktualnie nudzi mi się w korporacji, więc robie sobie #studiapo30, żeby przebranżowić się w mityczne it żeby dużo zarobić i mało robić. Już pierwsze półtora roku studiów minęło i będę musiał za 3-4 miesiące szukać jakichś praktyk i tym samym zwolnić się z #korpo.
Muszę powoli wybrać już konkretną ścieżkę w IT i tak się zastanawiam - nie wydaje się wam, że bycie takim programistą to niewiele się różni od bycia - no nie wiem jak to nazwać - takim robaczkiem do pchania roboty? W sensie jesteś wyrobnikiem, rozliczanym z zadań, kontrolują co robisz, ile robisz, kiedy robisz do tego sprinty, daily, review i meetingi - a ja to w pracy lubię tak - jak to ładnie powiedzieć, prześlizgać się przez dzień.
I tak sobie myślę, czy administracja IT nie jest wlasnie lepsza pod tym wzgledem - że jest więcej okazji by się właśnie tak "prześlizgać" pzez dzień albo i tydzień niewiele robiąc? Jak to jest w programowaniu? Wydaje mi się, że tam ostro kontrolują pracę, co myślicie?
@Ynfluencer, bo dużo wiesz.
Bycie devem ma najwiekszy potencjal to leserstwa.
Nie żałuję, że nie poszedłem w programowanie i ogólnie polecam, jak się uda wkręcić.
Zreszta po 5 latach ci sie odechce „uczyc w piatek o 20”
@Mackwi: programiści pracują fizycznie?
A właśnie taka mocno nadzorowana praca dla ludzi o słabej etyce pracy jak ja powoduje mnóstwo niepotrzebnych konflktów. Wole zarobić mniej,